O Redaktorze

Rafał Staniszewski

Dziennikarz polityczny. Dorywczo współpracuję również z portalem Prawy.pl. Dawniej działałem na Duchowy.pl, oraz na Nowym Ekranie. Z portalem związany od początku istnienia. Były red. prowadzący działu "Wiadomości" oraz "Publicystyka".

  • Marta Miller

    Zastanawiam się, czy przypadkiem Rafał Staniszewski nie został zmanipulowany przez pana Szczepana Wójcika. Po przejrzeniu zapisów internetowych z polskiej hodowli zwierząt futerkowych łatwo można znaleźć „polskie” a nie chińskie przykłady złej praktyki na fermach. Podaję przykłady:
    – ferma lisów w Polsce, Milicz:
    https://www.youtube.com/watch?v=Rcq7GIVY7pc
    – ferma norek, Masanów:
    https://www.youtube.com/watch?v=PS-JEzYpWCc

    Takich przykładów jest dużo więcej. Dlatego myślę, że pan Szczepan Wójcik kłamie, zwłaszcza że sam jest hodowcą zwierząt futerkowych i był prezesem związki hodowców lisów i norek. Zapewne, widział podane przeze mnie materiały filmowe i wie, że nie pochodzą one z Chin.

  • Pit

    Dziwią mnie takie artykuły/wywiady. Autor nie pofatygował się moim zdaniem nawet by tematowi przyjrzeć się kompleksowo. Stosuje pytania sugerujące by jawnie przedstawić określony pogląd, prawdopodobnie na zamówienie lobby futrzarskiego. Do tego osoba z którą prowadzi wywiad poprzez wybiórcze informacje stosuje manipulację. Do tego miesza polityke co dla mnie już jest przykładem skrzywienia umysłowego jednego i drugiego. Ocena ludzi walczących o dobro zwierząt z perspektywy poglądów politycznych.. żałosne. Zachęcam każdego z Panów do zagłębienia się w ochronę zwierząt i ekosystemu przez pryzmat zwykłych ludzi. Ludzi zrzeszających się w grupach, forach i pomagających zwierzakom. Robią to za własne pieniądze, z przekonania a nie manipulacji i sponsoringu kogokolwiek. to tak zwana inicjatywa oddolna, to ci ludzie w głównej mierze walczą o dobro zwierząt również z przemysłem futrzarskim. No ale za taki artykuł nikt Panu nie zapłaci a już nie na pewno miłośnicy obdzierania zwierząt ze skór.

  • Prawy człowiek

    Zgadzam się z prezesem Wójcikiem. Przez to jesteśmy skazani na szemrane fundacje, których działacze i sympatycy walczą niby o prawa każdej gałęzi rolnictwa, co rusz, a ich prawdziwą intencją jest ochrona branży futerkowej oraz ich prawdziwych właścicieli czyli Holendrów. Tak, Holendrów, którym polskie „słupy” hodują norki niszcząc polskie środowisko i zatrudniają za minimalne stawki Ukraińców. Do tego dochodzi męczarnia zwierząt. Poza tym, hodowcy norek nigdy nie popierali polskiej prawicy tylko PO. Uważajmy na norki w owczych skórach.

  • Kostek
  • J@ceq

    Ja pierniczę idąc tym samym tokiem myślenie skrajna prawica miesza się z katolicyzmem i prawicowymi faszystami z ONR co jest poniekąd prawdą a nie wyssanym z pod dużego palca u nogi ekoterroryzmem.

  • TakieTamLicho

    Co do ekoterroryzmu jako problemu – zgoda.Co do tego,że abortowany płód to większy problem niż wymieranie pszczół – niestety bzdura.A to dlatego,że bez pszczół jest problem z zapylaniem a co za tym idzie – z żywnością.Po prostu będzie mniej do zjedzenia.No chyba,że pan redaktor uważa,że po co pszczoły i to co one zapylają,bo najlepiej zjeść dzieciaka jak się już narodzi.Jakaś logika to może i jest,ale jak dla mnie raczej głupia i niesmaczna.

    Kwestia tego,czy to my nie będziemy zdychać z głodu jest dużo ważniejsza od kwestii nie urodzenia się jakiegoś nie chcianego dziecka czy nie nakarmienia jakiegoś murzyniątka w afryce.

© 2013-2017 wMeritum.pl, projekt i realizacja: Media Machine - Tworzenie stron www, pozycjonowanie, grafika i wiele więcej