O Redaktorze

Natalia Wiślińska

Doktorantka Nauk o Polityce. Absolwentka Prawa oraz Bezpieczeństwa Wewnętrznego UMCS w Lublinie. Prezes Stowarzyszenia "Głos bohatera", którego działalność skupia się wokół utrwalania i prezentacji wspomnień osób zasłużonych dla Polski.

  • BoroGeheimwaffe Boro

    Dobrze mu tak co ten pajac myślał że jest taki bezkarny. W dupe mu pastycha…

  • Artur S

    Powinni ickowi metalowym prętem gnaty pogruchotać. Zakłamana gnida chazarska.

  • Rafał Adam Kaczmarek

    1) Zakucie w pas obezwładniający oraz odebranie wszystkich rzeczy, którymi osadzony mógł wyrządzić sobie krzywdę (w tym okulary czy nawet sznurówki) to normalna procedura, jeżeli zachodzi podejrzenie że więzień może targnąć się na swoje życie. Stonogę przywieziono pijanego, agresywnego i z pewnością w nie najlepszym nastroju – czy już kiedyś nie groził, że „więzienie będzie po jego trupie”? – więc przesłanki do zastosowania procedury były na miejscu.
    2) Może to policja nasikała mu na spodnie i uginała kolana, by kopał w drzwi, przez co gacie spadały? I później wywróciła go żeby walnął gębą o stół? Ja tam żadnego policjanta w celi nie widziałem, tylko wierzgającego, osikanego Stonogę.
    3) „Gdzie video” – Stonoga chyba mierzy ludzi swoją miarą. Otóż inni ludzie nie mają zwyczaju nagrywać *dosłownie wszystkiego*, co się wokół nich dzieje i co kto robi. Zwłaszcza gdy w pierwszej kolejności trzeba obezwładnić agresywnego dzika, który rozbija się po samochodzie.
    4) Ostatnie zdanie wywodu już zwyczajnie na logikę jest kłamstwem. Stonoga nigdy nie miał godności. I sam się skompromitował po całości jeszcze na wolności (sprawa Wałęsy, Misiewicza, Dody czy Popka, popieranie Macrona „bo on nie lubi PiS-u”, pijackie gadanie przed kamerą, obiecanki bez pokrycia dot. obalenia rządu, prezydenta i prawa grawitacji, „zamachy” na jego życie, tchórzliwa ucieczka za granicę, pomaganie wycwanionej patologii i tak dalej i tak dalej) – więc w tym temacie nikt mu nawet nie musiał pomagać.
    5) Teraz próbuje zrzucić winę na policjantów, że to przez nich się przewrócił. Czyli jednak nikt go nie pobił? Bo wcześniej twierdził przecież, że policja go skatowała, że stracił litr krwi, że trzeba go było badać i zszywać. Co się stało z tamtą wersją zdarzeń? Co tam słychać u zwolenników teorii spiskowych? U tych wszystkich co gadali rzeczy w stylu „to nie był Stonoga”, „to podstawiony, manekin albo policjant, my wszyscy wiemy jak działa policja >:C”? Tymczasem Zbysio właśnie przyznał, że to on był na filmiku nagranym przez policję!
    Stonoga do reszty zgubił się we własnych manipulacjach i przy okazji zrobił ze swoich fanów idiotów.

© 2013-2017 wMeritum.pl, projekt i realizacja: Media Machine - Tworzenie stron www, pozycjonowanie, grafika i wiele więcej