• Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl
Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
wMeritum.pl

Wycinka w lesie Hambach. Tragiczna śmierć dziennikarza zatrzymała policję

21 września 2018
Wycinka w lesie Hambach. Tragiczna śmierć dziennikarza zatrzymała policję

Fot. YouTube screen

Niemiecka policja brutalnie rozprawia się z ekologami protestującymi przeciw wycince lasu Hambach. Niestety, podczas jednej z interwencji zginął dziennikarz. Tragedia spowodowała, że funkcjonariusze wstrzymali działania w okupowanym lesie. Portalowi Wirtualna Polska udało się porozmawiać z polskim aktywistą, który od tygodnia znajduje się w Niemczech.

Las Hambach leży w Nadrenii Północnej-Westfalii. Teren ten, zgodnie z prawem, należy do koncernu energetycznego RWU, który zaplanował już wycinkę pod teren kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Na takie rozwiązanie nie zgadza się środowisko ekologów, ponieważ w istniejącym pod ponad 12 tys. lat żyje wiele chronionych gatunków roślin i zwierząt.

W związku z planami koncernu, od kilku lat na drzewach w Hambach budowane były prowizoryczne. Jednak w ubiegłym tygodniu, siły policyjne wkroczyły na teren lasu i rozpoczęły akcję usuwania aktywistów. Ekolodzy narzekali na brutalność funkcjonariuszy, ci z kolei nie przejmując się krytyką, wynosili kolejnych protestujących. W sieci można znaleźć wiele filmów na których widać ich interwencje.

Czytaj także: Niemiecka policja brutalnie pacyfikuje ekologów, którzy okupują las. \"Gdzie jesteś Brukselo?\" [WIDEO]

Śmierć dziennikarza w Hambach

W trakcie starć ekologów z policjantami doszło do tragedii. Młody dziennikarz społeczny spadł z prowizorycznego mostu rozciągającego się pomiędzy drzewami na wysokości 15 metrów. Mężczyźnie natychmiast udzielono pomocy, jednak obrażenia okazały się śmiertelne.

Moment upadku i śmierci niemieckiego ekologa , który zginął podczas likwidacji domków aktywistów w lesie Hambach.

Źródło Liveleak pic.twitter.com/3hw4QJ4aUk

— BAT ? (@batmar14) 20 września 2018

W związku ze śmiercią dziennikarza policja wstrzymała swoje działania. Jednocześnie rzecznik policji przekonuje, że akcja funkcjonariuszy nie ma nic wspólnego ze śmiercią. Dlatego, że w momencie wypadku w pobliżu dziennikarza nie toczyły się działania policyjne. Inne zdanie na ten temat mają ekolodzy.

Na wieść o tragedii zareagował również koncern RWE. „Jesteśmy głęboko zszokowani i bardzo ubolewamy z powodu tragicznego wypadku w lesie Hambach. Łączymy się bólu z krewnymi zmarłego” – napisano na Twitterze. Wpis został jednak skrytykowany przez wielu internautów.

„Część z nich miała łzy w oczach”

Portalowi Wirtualna Polska udało się porozmawiać z panem Jarosławem – aktywistą, który od ubiegłego tygodnia przebywa na miejscu. „Najbardziej boję się policji. Można powiedzieć, że oni współpracują z RWE. Często bez powodu ruszają na jakąś grupę, wrzucają do samochodów i wiozą do tymczasowego aresztu” – powiedział.

Aktywista przyznaje, że szczególnie nerwowo jest podczas interwencji policji. Przede wszystkim, w momencie, gdy kilku policjantów wyskoczyło przed kordon, żeby złapać uczestnika. Po chwili wciągają go za szereg.

„Tam był bity. To robiło ogromne wrażenie szczególnie dlatego, że większość funkcjonariuszy to młodzi ludzie w pierwszych latach służby. Widziałem, że część z nich miała łzy w oczach” – podkreślił.

Źródło: euronews.com, dw.com, wp.pl

Tagi ekolodzylaspolicjaśmierć

© 2013-2026 wMeritum.pl

Brak wyników
Zobacz wszystkie wyniki
  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Strona Główna

© 2013-2026 wMeritum.pl