Marcin Gortat niechętnie ujawnia szczegóły swojego życia prywatnego, ale o swoim stosunku do wiary mówi otwarcie. W rozmowie z Katarzyną Olubińską w książce „Bóg w wielkim mieście” postawił sprawę bardzo jasno.
Goratat przed laty występował w amerykańskich klubach koszykarskich m.in. Orlando Magic, Phoenix Suns, Washington Wizards i Los Angeles Clippers. Już wtedy zupełnie otwarcie mówił, że wychowywano go w religii katolickiej i wierzy w opiekę Boga. Przyznał, że przed meczami odmawiał modlitwę, ale jednocześnie potwierdził, że do kościoła zbyt często nie chodził.
W rozmowie z Olubińską przyznaje, że nadal jest osobą wierzącą i podchodzi o do tych kwestii w sposób tradycyjny. „Staram się pamiętać, skąd pochodzę i jakie zasady są w życiu najważniejsze oraz że nad wszystkim czuwa Bóg” – mówi Gortat.
„W takiej religii się wychowałem i tak chcę wychowywać swoje dzieci. Czy będziemy chodzić codziennie razem do kościoła, nie wiem, ale na pewno będę starał się moim dzieciom zaszczepić tę wiarę” – powiedział Gortat.
Potwierdził również tym razem, że modlił się przed każdym swoim meczem. Przyznał, że zawsze prosił Boga o zdrowie dla siebie i swojej rodziny, uznając to za najważniejsze.
Przeczytaj również:
- Marek Papszun odpowiada kibicom Rakowa
- Kwaśniewski nie ma złudzeń. „Po Putinie pokoju nie będzie”
- Jaki o Ziobrze: „Nie zdziwiłbym się, gdyby Stany Zjednoczone zabrały głos”
Źr. Sportowe Fakty WP







