Pożar w Warszawie ma tragiczny bilans. Życie straciły cztery osoby, a dwie odniosły obrażenia. Ogień pojawił się w samochodzie dostawczym, a następnie rozprzestrzenił się na sąsiedni budynek.
Jak informuje Interia, o godzinie 14.12 służby otrzymały zawiadomienie, że przy ul. Migdałowej na Ursynowie wybuchł pożar.
Początkowo straż pożarną wysłano do pożaru samochodu dostawczego na warszawskim Ursynowie, jednak szybko się okazało, że ogień rozprzestrzenił się na sąsiedni budynek, w którym trwał remont strzelnicy. Po wnikliwszych analizach straż pożarna przekazała jednak, że kolejność zdarzeń była odwrotna – ogień na początku pojawił się w budynku.
Według najnowszych informacji, w pożarze ucierpiało sześć osób. Niestety, cztery z nich zmarły, a dwie zostały ranne. Poszkodowanych przetransportowano do szpitala.
Według ustaleń Interii, wszystko wskazuje na to, że ofiary, to pracownicy budowlani, którzy wykonywali prace przy remoncie budynku.
Dokładne przyczyny wybuchu pożaru na razie nie są znane. Śledczy będą ustalać, w jaki sposób ogień pojawił się w busie i dlaczego rozprzestrzenił się na sąsiedni budynek. Wiadomo, że żadne materiały wybuchowe, czy też broń, nie znajdowały się w tym budynku. Na terenie strzelnicy do dłuższego czasu trwał remont.
Przeczytaj również:
- Kibice uderzyli w Nawrockiego! O tym transparencie mówi dziś Polska [WIDEO]
- Niepokojące słowa Tuska o cenach paliw. Mówi o „najczarniejszej godzinie”
- Orban napisał list do Nawrockiego. Wiadomo, co mu przekazał
Źr. RMF FM; Interia; X
