Po konferencji prasowej w Przemyślu doszło do napiętej sytuacji z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego i dziennikarza TVN24. Iskrą okazało się pytanie dotyczące relacji premiera Węgier Viktora Orbana z Władimirem Putinem.
Reporter zapytał: „Panie prezydencie, czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem?”. Reakcja głowy państwa była natychmiastowa i bardzo emocjonalna. Nawrocki podniesionym głosem zwrócił się do dziennikarza, zarzucając mu brak uwagi i znajomości jego wcześniejszych wypowiedzi.
– Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? […] Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. […] Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – powiedział prezydent RP.
Nagranie z tej sytuacji szybko zaczęło krążyć w mediach i wywołało szeroką reakcję polityczną. Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który w mediach społecznościowych skrytykował zachowanie prezydenta. – Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy, panie prezydencie. To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno – napisał premier.
Całe zdarzenie wpisuje się w napięte relacje między rządem a prezydentem, a także w szerszą debatę dotyczącą polityki wobec Rosji i kontaktów z Węgrami. Sam incydent stał się kolejnym punktem zapalnym w sporze politycznym, który szybko przeniósł się do przestrzeni publicznej i mediów.
