Eurowicze jak frankowicze: czy ugoda z bankiem ma sens?
Wszyscy słyszeli o frankowiczach i ich sporach dotyczących kredytów walutowych. Jednak coraz częściej zaczyna mówić się również o eurowiczach – osobach, które zaciągnęły zobowiązania w euro. W obliczu wahań kursów walut, jak i licznych wyroków korzystnych dla kredytobiorców, banki zaczynają proponować ugody. Czy warto z nich skorzystać? Porozmawiajmy o tym przez chwilę.
Kim są eurowicze?
Eurowicze to klienci banków, którzy zdecydowali się na kredyt denominowany do EUR bądź też ten oparty na indeksie. Popularność tych produktów wynikała z niższego oprocentowania oraz korzystniejszej zdolności kredytowej niż w przypadku kredytów złotówkowych. Niemniej, podobnie jak frankowicze, kredytobiorcy ci nie zawsze byli w pełni świadomi ryzyka walutowego związanego ze zmianą kursu. Dziś skuteczną bronią w takich sytuacjach staje się pozew w sprawie kredytu w euro.
Sytuacja prawna kredytów w euro
W przypadku kredytów frankowych sądy wielokrotnie uznają klauzule waloryzacyjne za niedozwolone. A to często prowadzi do unieważnienia umów lub ich „odfrankowienia”. Natomiast kredyt indeksowany i denominowany do euro należy do bardziej złożonych problemów. Choć pojawiają się orzeczenia korzystne dla kredytobiorców, są one mniej liczne i w większym stopniu ugoda z bankiem zależy od konkretnych zapisów umowy.
Tak więc, jeśli ktoś np. zaciąga kredyt indeksowany do EUR, bank z założenia postara się o zmniejszenie ryzyka długotrwałych i kosztownych sporów sądowych. Z jego perspektywy to wygodne i wysoce opłacalne. A jak to wygląda z punktu widzenia kredytobiorcy? Cóż, pojawiają się potencjalne zagrożenia:
- Niższa korzyść finansowa – ugoda może dać mniej zysku niż pozew w sprawie euro.
- Ograniczenie dalszych roszczeń – podpisanie ugody zazwyczaj zamyka drogę do dochodzenia dodatkowych roszczeń.
- Zróżnicowane warunki – oferta ugody zależy od banku oraz indywidualnej sytuacji kredytobiorcy i nie zawsze jest korzystna.
Co należy rozważyć przed podjęciem decyzji?
W związku z powyższym kredyt denominowany do EUR lub ten indeksowany należy gruntownie przemyśleć. Natomiast w przypadku ugody, przed podjęciem decyzji, powinno się dokładnie przeanalizować propozycję banku – koniecznie z pomocą prawnika lub doradcy finansowego. Dobrze jest porównać warunki ugody z potencjalnymi korzyściami wynikającymi z postępowania sądowego. Weryfikacja własnej sytuacji finansowej oraz gotowość do prowadzenia sporu też ma znaczenie. Dopiero po połączeniu tych wszystkich zależności będzie można ocenić realną opłacalność ugody z bankiem. To bowiem bardzo indywidualna kwestia.
Materiał zewnętrzny
