Francja obawia się możliwego ataku dronowego z terytorium Białorusi po ostrzeżeniach Wołodymyra Zełenskiego o planach Rosji. Tymczasem Donald Trump łagodzi sankcje wobec Mińska i rozważana jest wizyta Alaksandra Łukaszenki w Waszyngtonie.
O rosnących obawach Paryża poinformował w Polsce w portalu X dr Aleksander Olech z portalu defence24.com. „Paryż przestrzega: Francja w zasięgu ataku. Wkrótce na Białorusi zostaną otwarte 4 rosyjskie stacje dronów dalekiego zasięgu. A w Waszyngtonie słyszę o odmrażaniu relacji” – przekazał.
Ekspert do swojego wpisu dołączył mapę pokazującą duży obszar Europy, jaki stanie się zagrożony białoruskim lub też rosyjskim atakiem.
Wołodymyr Zełenski poinformował we wtorek, że Kreml planuje rozmieścić naziemne stacje sterowania dronami dalekiego zasięgu na okupowanych terenach Ukrainy oraz cztery takie instalacje na terytorium Białorusi. Prezydent Ukrainy zapowiedział „odpowiednią reakcję” na działania Rosji.
W czasie narastających napięć wokół Ukrainy Donald Trump zdecydował o złagodzeniu sankcji wobec Mińska w zamian za uwolnienie 250 więźniów politycznych. Waszyngton ograniczył m.in. restrykcje wobec białoruskiego sektora finansowego oraz przemysłu potasowego. To nie wszystko, bo podano również informację o możliwości organizacji wizyty Łukaszenki w Waszyngtonie.
Przeczytaj również:
Źr. WP
