Miniona noc na Bliskim Wschodzie upłynęła pod znakiem gwałtownej eskalacji. Iran przeprowadził szeroko zakrojone ataki rakietowe i dronowe, które objęły nie tylko Izrael, ale także kilka państw regionu Zatoki Perskiej.
Działania te były odpowiedzią na wcześniejsze uderzenia lotnicze USA i Izraela w irańską infrastrukturę. W reakcji Teheran zdecydował się na zmasowaną operację, kierując pociski w stronę izraelskiego terytorium, gdzie ogłoszono alarmy przeciwlotnicze, szczególnie na południu kraju.
Jednocześnie ataki objęły także inne państwa regionu. Drony uderzały m.in. w Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn, a w kilku krajach uruchomiono systemy obrony powietrznej. W wielu miejscach mieszkańcy słyszeli eksplozje, będące efektem przechwytywania nadlatujących pocisków.
BREAKING 🚨
— GBX (@GBX_Press) March 28, 2026
Last minute — Iran, Yemen, Hezbollah, and Iraq are together giving Israel a holy Saturday gift… pic.twitter.com/X2UCGK4wZo
Do napiętej sytuacji dołączają również sojusznicy Iranu. Hezbollah oraz powiązane z Teheranem milicje zapowiedziały dalsze działania, w tym możliwe uderzenia w cele amerykańskie znajdujące się w Jordanii.
Up to now, the Iranians have been deliberately firing their older missiles and drones, using them as expendable bait to drain US and Israeli air defenses.
— Richard (@ricwe123) March 28, 2026
That strategy clearly worked.
Now they’re escalating, rolling out their more advanced ballistic missiles and drones.
So… pic.twitter.com/OiV889Pqky
Konflikt coraz wyraźniej rozlewa się na cały region, obejmując kolejne państwa i angażując nowe siły. Skala ataków oraz ich zasięg pokazują, że działania wojenne przestają być ograniczone do jednego frontu, a ryzyko dalszej eskalacji rośnie z każdą kolejną dobą.
