Siły Powietrzne Rzeczypospolitej Polskiej poderwały myśliwce w ramach procedury Alarmu Bojowego. Decyzja zapadła po wykryciu intensywnej aktywności rosyjskich sił powietrznych w pobliżu polskiej granicy. To już kolejny incydent tego typu w ostatnich tygodniach.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych potwierdziło, że polskie samoloty wystartowały z dwóch lotnisk. Maszyny zostały skierowane w rejon wschodniej granicy, gdzie monitorują sytuację w przestrzeni powietrznej. Wojsko nie podało na razie szczegółów dotyczących liczby poderwanych myśliwców ani typu samolotów.
Pilny komunikat wojska pojawił się po tym, jak rosyjskie siły przeprowadziły serię uderzeń rakietowych na Ukrainę. Część rosyjskich pocisków i dronów leciała w kierunku granicy z Polską, co zmusiło polskie dowództwo do natychmiastowej reakcji. W ostatnich miesiącach dochodziło już do podobnych sytuacji, w których polskie myśliwce eskortowały lub monitorowały rosyjskie obiekty latające blisko naszej granicy.
❗️Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej.
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) April 3, 2026
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ… pic.twitter.com/yAyWGsfc9Q
Dowództwo Operacyjne zaznacza, że poderwanie samolotów ma charakter prewencyjny i ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej. Na razie nie ma informacji o naruszeniu polskiej granicy przez rosyjskie obiekty. Służby nadal monitorują sytuację w trybie ciągłym.
Przeczytaj również:
- USA zapowiadają największe ćwiczenia wojskowe w Polsce. „Test naszej siły”
- Orban odpowiada Tuskowi: „Ratuj swój kraj”
- Macron odpowiada Trumpowi. „Trzeba być poważnym”
Źródło: RMF FM
