Mateusz Żukowski, piłkarz niemieckiego Magdeburga, strzelił kolejnego gola w 2. Bundeslidze. Po bramce padł na kolana i ze wzruszeniem zadedykował bramkę zmarłemu Jackowi Magierze.
Śmierć Jacka Magiery wstrząsnęła polskim środowiskiem piłkarskim. Szkoleniowiec, który ostatnio pełnił funkcję drugiego trenera w reprezentacji Polski zmarł w piątek w wieku 49 lat. Magiera wyszedł pobiegać i podczas treningu zasłabł. Pomimo reanimacji nie udało się go uratować.
Kondolencje oraz wspomnienia związane z Magierą w mediach społecznościowych publikowało wielu ludzi piłki, w tym także zawodników kadry Jana Urbana. Magierę żegnały także jego byłe kluby, wśród nich m.in. Legia Warszawa czy Cracovia.
Swojego gola zmarłemu trenerowi zadedykował znajdujący się w bardzo dobrej formie napastnik niemieckiego Magdeburga – Mateusz Żukowski. Polak zdobył bramkę w trakcie meczu 2. Bundesligi przeciwko Paderborn, a następnie padł na kolana. Po chwili skierował ręce ku niebu wskazując, że chce oddać hołd Jackowi Magierze.
Mateusz Żukowski współpracował z Magierą podczas swojego pobytu w Śląsku Wrocław. Zawodnik występował wówczas w formacji defensywnej, a szkoleniowiec bardzo wierzył w 24-letniego dziś gracza. Po transferze do Niemiec Żukowski został przemianowany na napastnika i dziś należy do najlepszych graczy na poziomie 2. Bundesligi.
