Alaksandr Łukaszenka ostro zagroził Polsce. Podczas publicznego wystąpienia białoruski dyktator rzucił szereg groźb, w tym jedną skierowaną bezpośrednio przeciwko naszemu krajowi, używając przy tym słów „Boże broń”.
Łukaszenka mówił o „adekwatnej odpowiedzi” na ewentualne prowokacje ze strony Polski. „Boże broń, żebyśmy musieli to zrobić” – stwierdził, sugerując, że Białoruś jest gotowa na zbrojną konfrontację. Groźby dotyczyły również Litwy, Łotwy i Ukrainy. Dyktator podkreślił, że Mińsk nie będzie biernie przyglądać się działaniom sąsiadów. Jego wypowiedź jest jednym z najostrzejszych wystąpień wobec Polski w ostatnim czasie.
Słowa Łukaszenki padają w momencie wzmożonej aktywności wojskowej Rosji i Białorusi przy granicy z Polską i Ukrainą. Białoruś jest ściśle powiązana z Rosją i wspiera jej działania wojenne, m.in. poprzez dostawy sprzętu i szkolenie żołnierzy.W Polsce groźby zostały odebrane jako wyjątkowo agresywne i niebezpieczne. Na razie polski rząd ani MSZ nie wydały oficjalnego komentarza w tej sprawie.
Przeczytaj również:
- Hiszpania szykuje cios w Izrael. Premier złożył zapowiedź
- Izraelski żołnierz rozbił młotem figurę Chrystusa. Jest reakcja władz państwowych!
- Ukraina dotkliwie uderza w Rosję. Płonie port i rafineria [WIDEO]
Źródło: Polsat News
