Donald Trump zabrał głos po próbie zamachu na swoją osobę. Zdradził kilka informacji na temat napastnika, który próbował dokonać ataku.
– Napastnik był uzbrojony w wiele sztuk broni. Rzucił się na posterunek bezpieczeństwa. Został szybko zablokowany przez Secret Service – powiedział Donald Trump, który przyznał, że mężczyzna pochodzi z Kaliforni.
Amerykański prezydent przyznał jednocześnie, że zamachowiec został już zatrzymany. Powiedział też, że jego zdaniem to „chory człowiek”. – Ten człowiek został pochwycony. Mieszka w Kalifornii. I to chory człowiek, bardzo chory człowiek – oznajmił. Trump pytany o motywy ataku powtórzył, że mężczyzna najprawdopodobniej był chory. – Któż inny, by to zrobił – stwierdził.
Trump podziękował również służbom za błyskawiczną i odpowiednią reakcję na całe zdarzenie. – To było wspaniałe, w ciągu paru sekund opuściliśmy salę – powiedział amerykański prezydent.
Jednocześnie przyznał, że w Białym Domu powinna być znacznie większa sala balowa, która zapewniłaby większe bezpieczeństwo uczestnikom różnych wydarzeń. – Dlatego właśnie Secret Service oraz wojsko żądają takiej sali od 150 lat. Chcieli salę balową z różnych powodów, ale to, co wydarzyło się dzisiaj, to coś trochę innego, ponieważ dzisiaj potrzebujemy takiego poziomu zabezpieczeń, jakich nie potrzebowaliśmy nigdy w przeszłości – powiedział.
