Andrzej Duda od czasu zakończenia swojej prezydentury mniej pojawia się w mediach. Teraz jednak wrócił i od razu zadał mocny cios Donaldowi Tuskowi.
Wszystko zaczęło się od wpisu, który zamieścił Donald Tusk. Polski premier zamieścił zdjęcie, na którym widać Karola Nawrockiego, Andrzeja Dudę oraz Radosława Piesiewicza, szefa PKOL, który niedawno został zatrzymany, w związku z zarzutami o płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych ze względu na grożącą niewypłacalność. Decyzją sądu Piesiewicz trafi za kratki na trzy miesiące. – Tu się nie ma co śmiać panowie – napisał Tusk.
Tusk chciał w ten sposób pokazać, że zarówno Nawrocki, jak i Duda utrzymywali kontakty z Piesiewiczem. Nie ma w tym jednak nic zaskakującego – wszak cała trójka pełniła funkcje publiczne.
Na wpis Tuska zareagował nieaktywny publicznie od jakiegoś czasu Andrzej Duda. Były prezydent – jak mawia młodzieżowa maksyma – wybrał przemoc. Pod publikacją Tuska zamieścił bowiem zdjęcie, na którym polski premier przechadza się razem z… Władimirem Putinem. To kultowe zdjęcie z Sopotu, które często służy jako oręż w rękach przeciwników premiera.
Naprawdę? pic.twitter.com/MPTV58JBaa
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) August 30, 2026
Nie ma co ukrywać – riposta całkiem niezła.
