Filip Chajzer był gościem programu Kuby Wojewódzkiego. W pewnym momencie rozmowa przerodziła się w bardzo ostrą wymianę zdań. Wszystko zaczęło się od pytania o Karola Nawrockiego. Chajzer uznał słowa prowadzącego za wyjątkowo nie na miejscu. Później panowie starli się o to, czy Nawrocki jest „ich prezydentem”.
Punktem zapalnym rozmowy było pytanie Wojewódzkiego, czy Chajzer „był pod wpływem środków”, kiedy stwierdził, że Karol Nawrocki jest jego prezydentem. Reakcja gościa była natychmiastowa.
– Ale to jest bardzo ch***wy żart. Nie, nie, nie, to jest tak ch***we, Kuba, że, k***a, to jest poniżej krytyki – odpowiedział Chajzer. Prezenter tłumaczył, że chwilę wcześniej mówił Wojewódzkiemu o bardzo osobistych i poważnych sprawach, dlatego jego pytanie odebrał jako przekroczenie granicy.
– Opowiadam ci bardzo poważne rzeczy, które są naprawdę na pograniczu bardzo dużej odwagi na temat rozmowy o życiu i śmierci – mówił. Następnie odniósł się bezpośrednio do prezydenta. – Po pierwsze: to jest prezydent kraju, w którym żyjesz, tak więc hola, hola.
Filip Chajzer wściekł się u Wojewódzkiego
Wojewódzki próbował wyjaśnić, że chciał dowiedzieć się, czy w życiu Chajzera zdarzały się deklaracje, których dziś już by nie powtórzył. Dopytał również, czy nadal uważa Karola Nawrockiego za „najlepszego prezydenta po ’89 roku”. – Rozmawiasz z facetem, który życzył powodzenia w prezydenturze wybranemu w pięcioprzymiotnikowych wyborach prezydentowi Polski, kropka – odpowiedział Chajzer.
Gdy Wojewódzki ponownie zapytał, czy Nawrocki wciąż jest „jego prezydentem”, Chajzer odparł krótko: – Jest też twoim prezydentem. – Nie, moim nie jest, nie głosowałem na niego – odpowiedział prowadzący. Wtedy dyskusja zrobiła się jeszcze bardziej emocjonalna. Chajzer zapytał Wojewódzkiego, czy ma polski paszport, a następnie przypomniał o pokoleniach Polaków walczących o demokrację. – Rozbiory, Powstanie Warszawskie, Solidarność… Ludzie życie oddawali za to, żebyś mógł pójść na wybory, Kuba! – mówił.
Wojewódzki odpowiedział, że może korzystać z prawa wyborczego, a jednocześnie nie zgadzać się z decyzją większości. – Mogłem pójść na wybory i mogę się nie zgodzić z wolą większości, bo jestem solistą i indywidualistą – stwierdził. – Tak, ale to jest twój prezydent – odpowiedział Chajzer. – Okej, to jest prezydent tego kraju, ale nie jest moim prezydentem – podsumował Wojewódzki. Chajzer zakończył tę część dyskusji krótkim: – No, to zmień obywatelstwo…
