Donald Tusk przed środowym posiedzeniem rządu ujawnił, że pożar w zakładzie Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej to akt sabotażu, i że doszło do celowego podpalenia. Premier zastrzegł, że jeśli chodzi o drugi incydent tamtego dnia, czyli pożar w magazynie firmy JFG Composites w Lublinie, to nie ma na razie potwierdzenia, ale należy uznać to również za prawdopodobne.
„Jeśli chodzi o pożary w dwóch zakładach – w Lublinie i w Skarżysku-Kamiennej – to w przypadku Skarżyska-Kamiennej nie ma żadnych wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia, czyli do aktu sabotażu” – podkreślił Tusk.
„W przypadku Lublina nie mamy tego typu dowodów, ale nie można wykluczyć, biorąc pod uwagę także charakter produkcji, że tam również doszło do celowego podpalenia” – dodał szef rządu.
Informacje dotyczące okoliczności pożaru są obecnie przedmiotem śledztwa. Według ustaleń śledczych system bezpieczeństwa zakładu miał zarejestrować osobę w kominiarce i z plecakiem, która pojawiła się na terenie firmy. Wcześniej uruchomiony został alarm antywłamaniowy.
Najważniejsze pozostaje ustalenie, kto podłożył ogień w zakładzie w Skarżysku-Kamiennej i czy za zdarzeniem stały osoby działające na zlecenie obcego wywiadu.
Tusk odniósł się również do innych niepokojących zdarzeń, do których doszło w ostatnich dniach w Polsce i za granicą.
Przeczytaj również:
- Rosja grozi NATO ws. Bałtyku. „Niszczycielska odpowiedź”
- Niemcy. Ładunki wybuchowe przy elektrowni
- Pożar w Skarżysku to sabotaż?! Prokuratura podaje nowe informacje
Źr. RMF FM
