Adrian Zandberg pojawił się na sejmowej mównicy z dużą fotografią przedstawiającą tłumy protestujące przed laty w obronie niezależności sądownictwa. Lider Razem wykorzystał zdjęcie, by uderzyć w Donalda Tuska za kandydaturę Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. – Pan po prostu tych ludzi zdradza – powiedział, zwracając się do premiera.
Piątkowe obrady Sejmu upłynęły pod znakiem gorącego sporu wokół wyboru nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jednym z kandydatów został Maciej Berek, którego zgłosiła Koalicja Obywatelska. Berek do niedawna był ministrem w rządzie Donalda Tuska. Premier poinformował o jego odejściu z rządu i jednocześnie udzielił poparcia jego kandydaturze do TK. Decyzja wzbudziła kontrowersje nie tylko wśród opozycji, ale również części polityków obozu rządzącego.
Jednym z najostrzejszych krytyków tego ruchu okazał się Adrian Zandberg. Polityk Razem wszedł na mównicę z dużą fotografią przedstawiającą uczestników protestów w obronie sądownictwa. – Panie premierze, coś dla pana przyniosłem. Nie wiem, czy pan pamięta 2016 r., kiedy pisowcy zaatakowali Trybunał Konstytucyjny. Miasteczko pod KPRM, tysiące ludzi na ulicach. „Łańcuch świateł”, wielkie zgromadzenia przed Pałacem Prezydenckim. Pamięta pan, panie premierze? – pytał Zandberg. Nawiązywał w ten sposób do masowych demonstracji organizowanych w czasie rządów PiS przeciwko zmianom dotyczącym wymiaru sprawiedliwości.
Zdaniem lidera Razem osoby uczestniczące w tamtych protestach nie walczyły o to, aby po zmianie władzy stanowiska w najważniejszych instytucjach państwa zajęli ludzie związani z innym obozem politycznym. – Ci ludzie nie wychodzili, żeby jedni zastąpili drugich. Ci ludzie wychodzili w obronie wartości. My wychodziliśmy w obronie zasad – mówił.
Adrian Zandberg pokazał Tuskowi zdjęcie
Następnie zwrócił się bezpośrednio do Donalda Tuska. – Dzisiaj tą decyzją, panie premierze, zgłaszając ministra do Trybunału Konstytucyjnego, pan po prostu tych ludzi zdradza. Występuje pan przeciwko tym wartościom – stwierdził Zandberg.
Na zakończenie polityk Razem zostawił przyniesioną fotografię premierowi. – Panie premierze, zostawiam panu to zdjęcie. Niech pan na nie patrzy, głosując za wyborem swojego przybocznego do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział.
Kandydatura Macieja Berka wywołuje spór przede wszystkim ze względu na jego bezpośrednie związki z obecnym rządem. Sam Donald Tusk przyznał wcześniej, odnosząc się do kontrowersji wokół tej decyzji, że jest ona „skazą na jego wizerunku”.
— Adrian Zandberg (@ZandbergRAZEM) September 4, 2026
![Zandberg wszedł na mównicę i pokazał Tuskowi zdjęcie. Mina premiera mówi wszystko [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/09/Zandberg-750x375.png)