Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ostrzegła, że według informacji wywiadowczych Rosja przygotowuje kolejne działania sabotażowe w Europie. Ich celem ma być wywoływanie strachu, pogłębianie podziałów społecznych i osłabienie poparcia dla Ukrainy. – Musimy zachować czujność – podkreśliła przed spotkaniem ministrów obrony państw UE w Brukseli.
Kallas poinformowała o nowych ocenach wywiadowczych w poniedziałek, 28 września. Jak zaznaczyła, zagrożenie nie ogranicza się do fizycznych aktów sabotażu. Mówiła również o działaniach wymierzonych w europejskie demokracje.
– Musimy zachować czujność, ponieważ z informacji wywiadowczych dowiadujemy się, że Rosja planuje kolejne akty sabotażu i ataki na nasze demokracje – powiedziała Kallas. Według szefowej unijnej dyplomacji rosyjskie operacje mają służyć przede wszystkim dzieleniu europejskich społeczeństw i zastraszaniu obywateli. Ostatecznym celem takich działań ma być osłabienie gotowości państw europejskich do dalszego wspierania Ukrainy.
Ostrzeżenie Kallas pojawia się w momencie, gdy państwa Unii pracują nad bardziej skoordynowaną odpowiedzią na operacje hybrydowe. Według Euronews przygotowywany jest mechanizm, który umożliwiałby państwom członkowskim uruchomienie konsultacji i wspólnej reakcji w przypadku zagrożeń znajdujących się poniżej progu zbrojnej agresji.
W podobnym tonie wypowiedział się w poniedziałek wiceszef polskiego MON Paweł Zalewski. Wskazywał na rosnącą liczbę aktów sabotażu, dywersji i naruszeń przestrzeni powietrznej. Jednym z projektów mających wzmocnić bezpieczeństwo regionu jest Eastern Flank Watch, obejmujący m.in. rozwój zdolności antydronowych oraz obrony powietrznej i przeciwrakietowej.
