Rosja może wejść w kolejny etap działań hybrydowych przeciwko państwom NATO – ocenia gen. Leon Komornicki, były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Według niego celem Kremla nie jest sama eskalacja dla eskalacji, lecz podważenie wiarygodności art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Generał zastrzega przy tym, że przejście do nowej fazy może nastąpić na początku przyszłego roku, ale równie dobrze wcześniej lub później.
W rozmowie z Polskim Radiem 24 Komornicki przedstawił rosyjskie działania jako wieloetapową wojnę hybrydową. Jego zdaniem obecnie dobiega końca jej drugi etap, w którym Moskwa koncentruje się na osłabianiu społeczeństw państw NATO, podważaniu zaufania do władz oraz wywoływaniu wewnętrznych konfliktów politycznych.
Generał zwrócił uwagę, że nie chodzi wyłącznie o dezinformację. W jego ocenie Rosja wzmacnia presję również za pomocą środków bardziej bezpośrednich – wymienił w tym kontekście migrantów, drony, rakiety oraz przecinanie kabli. Podkreślił, że podobne działania nie są wymierzone wyłącznie w Polskę. Zdaniem Komornickiego kluczowe jest jednak to, do czego wszystkie te działania mają prowadzić. Generał uważa, że wojna hybrydowa jest narzędziem realizacji szerszych celów politycznych Kremla.
– Głównym celem politycznym, jaki Rosja sobie stawia w tej wojnie hybrydowej, jest podważenie wiarygodności artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego – powiedział. W kolejnym etapie – według jego prognozy – może dojść do „konwersji” dotychczasowych działań hybrydowych w operacje. Komornicki nie sprecyzował jednak w opublikowanym materiale, jak dokładnie takie operacje miałyby wyglądać ani przeciwko któremu państwu mogłyby zostać przeprowadzone.
– Rosja przekształci bowiem te działania hybrydowe – może to zrobić na początku przyszłego roku, może później, może wcześniej, to zależy od tego, jak Rosjanie to ocenią – w operacje – powiedział Komornicki.
