Przejęcie TVN przez nowego amerykańskiego właściciela znalazło się pod lupą polskiego państwa. W kontroli zmiany właścicielskiej wezmą udział również przedstawiciele służb specjalnych. Ministerstwo Aktywów Państwowych ma 90 dni na zbadanie, czy transakcja nie zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu w Polsce. W grę wchodzą nawet decyzje, które uniemożliwią nowemu właścicielowi wykonywanie swoich praw i doprowadzą do zablokowania jakichkolwiek zmian w zarządzie czy kadrze telewizji TVN.
Sprawa dotyczy przejęcia Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance, sfinalizowanego 6 października 2026 roku. W wyniku transakcji nowa grupa właścicielska przejęła kontrolę również nad polską grupą TVN, w tym stacją TVN24.
TVN znajduje się na liście spółek strategicznych objętych szczególną ochroną państwa od grudnia 2024 roku. Dlatego zmiana właścicielska uruchomiła procedurę przewidzianą w ustawie o kontroli niektórych inwestycji z 2015 roku.
Jak opisują prawnicy Tomasz Siemiątkowski i Piotr Marcin Wiórek w analizie opublikowanej przez Onet, postępowanie będzie prowadzone z udziałem Komitetu Konsultacyjnego. W jego skład wchodzą przedstawiciele premiera, kluczowych ministerstw, urzędów oraz służb. Kontrola ma pozwolić ocenić, czy przejęcie przez nowego właściciela może prowadzić do zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski. Nie chodzi więc wyłącznie o formalne zatwierdzenie zmiany właściciela, lecz również o zbadanie jej możliwych konsekwencji.
Najważniejsze jest to, że przepisy dają państwu konkretne narzędzia działania. Jeżeli minister uzna, że transakcja zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi publicznemu, może wydać decyzję uniemożliwiającą wykonywanie praw z akcji TVN. Możliwe jest również nakazanie ich sprzedaży w wyznaczonym terminie.
W takim scenariuszu skutki przejęcia mogłyby zostać zablokowane, a nowy właściciel nie mógłby swobodnie wykonywać praw wynikających z posiadanych akcji. Nie mógłby zmienić zarządu, kadry dziennikarskiej czy obsługi medialnej, a właśnie takie zmiany stanowią pole do ogromnej dyskusji w Polsce i rodzi pytania o to, czy nowy właściciel TVN, zaprzyjaźniony z Donaldem Trumpem, zmieni narrację polityczną jednej z największych telewizji informacyjnych w Polsce.
