Rosja może nasilić działania sabotażowe i prowokacje wymierzone w państwa europejskie, w tym Polskę. Takie ostrzeżenie przedstawił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla amerykańskiej stacji CNN. Szef polskiej dyplomacji przekonuje, że znana jest konkretna jednostka rosyjskiego wywiadu wojskowego odpowiedzialna za wrogie operacje. „Wiemy, że planują eskalację” – powiedział.
W niedzielę, 25 października, CNN opublikowała rozmowę z Radosławem Sikorskim, w której jednym z głównych tematów były rosyjskie działania hybrydowe w Europie oraz możliwości zakończenia wojny w Ukrainie.
Polski minister spraw zagranicznych zwrócił uwagę na zagrożenie ze strony rosyjskich służb specjalnych. Według jego oceny Moskwa nie zamierza ograniczać dotychczasowych działań, a wręcz przeciwnie – może przygotowywać ich intensyfikację.
– To się dzieje nieustannie. Wiemy, która konkretnie jednostka GRU za tym stoi i wiemy, że planują eskalację – oświadczył Sikorski. Szef polskiej dyplomacji został zapytany również o to, jak państwa europejskie powinny reagować na rosyjskie operacje sabotażowe.
Minister zaznaczył, że zachodnie demokracje nie zamierzają odpowiadać na takie działania przy użyciu podobnych metod. – Nie mamy departamentów od mokrej roboty, jak oni to nazywają, czyli szwadronów zabójców. Nie wysyłamy do Rosji dronów ani terrorystów, bo jesteśmy pokojowymi demokracjami – stwierdził Sikorski.
Jego zdaniem najskuteczniejszą odpowiedzią na prowokacje Moskwy powinno być zwiększenie wsparcia dla Ukrainy, która od lutego 2022 roku odpiera pełnoskalową rosyjską inwazję. – Uważamy, że najlepszą odpowiedzią na rosyjskie prowokacje jest większa pomoc dla Ukrainy – podkreślił minister.
Podczas wywiadu poruszono również kwestię możliwego zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej. Radosław Sikorski sprzeciwił się rozwiązaniom, które zakładałyby zmuszenie Kijowa do kapitulacji lub przyjęcia warunków narzuconych przez Moskwę. – W Polsce i Europie konsekwentnie uważamy, że aby zakończyć wojnę, trzeba wywierać większą presję na agresora, czyli Władimira Putina, a nie na ofiarę agresji – powiedział szef MSZ. Minister zaznaczył, że choć kapitulacja jednej ze stron może formalnie zakończyć konflikt, niezwykle istotne pozostają warunki zawarcia pokoju.
