Ważną częścią posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołanej na 3 listopada przez prezydenta Karola Nawrockiego były kwestie bezpieczeństwa Polski w obliczu agresywnej polityki Rosji.
Donald Tusk, który również brał udział w posiedzeniu, poinformował, że uczestnicy spotkania zapoznali się między innymi z informacjami przedstawionymi przez szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, generała Wiesława Kukułę.
Dotyczyły one zagrożeń związanych z działaniami Rosji oraz sygnałów wskazujących na potrzebę szczególnych przygotowań państwa na okres jesienno-zimowy. – Wszyscy bez wyjątku uznali, że rzeczywiście sytuacja geopolityczna i agresywne zachowania ze strony Rosji, także sygnały ostrzegawcze ze strony służb różnych państw, każą nam konsolidować władze polityczne i całe społeczeństwo wokół kwestii bezpieczeństwa – powiedział premier.
Tusk nie ujawnił szczegółów informacji przekazanych podczas niejawnej części posiedzenia. Premier zwrócił również uwagę na ryzyko wykorzystywania wewnętrznych sporów politycznych przez rosyjskie służby. Podkreślił, że destabilizacja sytuacji w Polsce mogłaby służyć interesom państw nieprzychylnych naszemu krajowi.
Podczas posiedzenia rozmawiano także o planach utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich na terytorium Polski. Według relacji Donalda Tuska uczestnicy RBN zgodzili się, że realizacja tego przedsięwzięcia wymaga współpracy najważniejszych instytucji państwowych. Premier podkreślił, że utrzymanie i zwiększenie obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce byłoby istotnym elementem wzmacniania bezpieczeństwa kraju. Wcześniej Karol Nawrocki wskazywał, że stała obecność wojsk USA jest jednym z filarów odstraszania potencjalnego agresora. Prezydent domagał się również konkretnych informacji dotyczących postępów przygotowań do realizacji tego projektu.
