wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

Zastrzelił człowieka, bo… zachowywał się jak „ryjący w ziemi dzik”. Niecodzienna linia obrony

10 października 2017
Zastrzelił człowieka, bo… zachowywał się jak „ryjący w ziemi dzik”. Niecodzienna linia obrony

W poniedziałek w Głogowie rozpoczęła się rozprawa myśliwego, który na polowaniu śmiertelnie postrzelił człowieka. Mężczyzna stwierdził, że z powodu dziwnego zachowania ofiary, pomylił ją z dzikiem. Był przekonany, że strzela do zwierzęcia.

Do tragedii doszło w lutym na otwartej przestrzeni w odległości kilkuset metrów od zabudowań. 30-letni Bartosz R. wspólnie z kolegą zajmowali się polowaniem. Po zachodzie Słońca, dostrzegli postać, którą uznali za zwierzę. Oskarżony postanowił oddać strzał z odległości ponad 100 metrów. Był celny.

Gdy myśliwi podeszli do ofiary, okazało się, że nie jest zwierzę tylko człowiek. Był to 63-letni Edward K. z miejscowości Słoćwina. Mężczyzna zmarł jeszcze tej samej nocy w głogowskim szpitalu. W poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Głogowie ruszył proces myśliwego.

Oskarżony przyjął doprawdy zaskakującą linię obrony. Byliśmy na polu. W pewnym momencie zobaczyliśmy dzika. Wielokrotnie sprawdzaliśmy przez lornetkę, podeszliśmy też bliżej, żeby mieć pewność. Ja byłem pewien, że to była zwierzyna. – wyjaśniał w sądzie oskarżony. On zachowywał się jak żerujące zwierzę: poruszał się na czworakach, kluczył, zupełnie jak ryjący w ziemi dzik. Polujący ze mną kolega też uznał, że to było to zwierzę. – wyjaśniał.

Nie wiadomo, czy takie tłumaczeni przekona sąd.

Źródło: gazetawroclawska.pl
Fot.: Wikimedia/GerardM

Tagi Dzikmyśliwypolowaniepomyłkaprocessąd

© 2013-2026 wMeritum.pl