wMeritum.pl
wMeritum.pl
wMeritum.pl

„Nie zwolnimy nikogo z powodu koronawirusa”. Stanowcza deklaracja prezesa odzieżowego giganta

12 kwietnia 2020
1280px-Salon_4F_w_60-tysięcznym_Tomaszowie_Mazowieckim,_województwo_łódzkie

Fot. Wikimedia Commons/ Warszawska róg Szerokiej w Tomaszowie Mazowieckim, w województwie łódzkim (public domain)

Nie będziemy ludzi zwalniać, bo to jest szaleństwo, to nieetyczne i niemoralne. Nie tędy droga – tłumaczył szef firmy 4F, Igor Kaja, w programie „Wydarzenia i Opinie” Polsat News. Biznesmen przekonuje, że w obliczu kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią koronawirusa społeczeństwa powinny się zachować solidarnie.

COVID-19 odciśnie swoje piętno na światowej gospodarce. Ograniczenie migracji ludności do minimum praktycznie zamroziło sektor turystyczny, oraz wpłynęło na szereg innych gałęzi usług. Wśród ekspertów panuje powszechna opinia, że z biegiem czasu skutki pandemii odczują praktycznie wszystkie gałęzie gospodarki.

W celu złagodzenia czekającego nas kryzysu rządy wprowadzają nadzwyczajne pakiety pomocowe dla obywateli. W Polsce jest to tzw. Tarcza Antykryzysowa, powstała w wyniku konsultacji z przedstawicielami biznesu. Jedną z osób, która brała udział w wideokonferencji z premierem Mateuszem Morawieckim jest Igor Kaja, szef 4F.

Przedsiębiorca przekonuje, że Tarcza Antykryzysowa jest rozwiązaniem „bardzo ważnym i bardzo dobrym”. – Było to konsultowane z nami, przedsiębiorcami – podkreślił Kaja w rozmowie z Piotrem Witwickim na antenie Polsat News.

Prezes 4F obiecuje: „Nie zwolnimy nikogo z powodu koronawirusa”

Prezes odzieżowego giganta przekonuje, że obecny kryzys wymaga poświęceń. – My nie pracujemy, jesteśmy misjonarzami. Znakomita część moich kolegów, żeby utrzymać firmę, zrezygnowała dobrowolnie z części wynagrodzeń już za marzec – mówił.

– Nie przez przypadek mam orzełka na piersi, bo mam takie poczucie, że w tym momencie, ja jako przedsiębiorca nie prowadzę firmy, my mamy misję. Walczymy o to, żeby przetrwać – dodał Kaja.

Biznesmen zdradził, że spotkał się wirtualnie z ponad tysiącem swoich pracowników. Podczas rozmowy wyjaśnił, jak poważna jest obecnie sytuacja. – Walczymy o wasze miejsca pracy, musimy przetrwać – powiedział.

Cała rozmowa https://t.co/09SatbYEyD https://t.co/OdE2EMuYmb

— Piotr Witwicki (@PiotrWitwicki) April 11, 2020

Kaja informuje, że do tej pory zwolnił pięć z trzech tysięcy osób, jednak na zwolnienia nie miał wpływu koronawirus. Decyzje kadrowe wynikały z tego, że pracownicy nie sprawdzili się na swoich nowych etatach.

Podczas rozmowy padła ważna deklaracja. – Nie zwolnimy nikogo z powodu koronawirusa. Ta obietnica będzie tak długo trwała, dopóki nie ogłosimy upadłości – zapowiedział prezes 4F. – Nie będziemy ludzi zwalniać, bo to jest szaleństwo, to nieetyczne i niemoralne. Nie tędy droga. Droga jest w solidarności – dodał.

Źródło: Polsat News, Twitter

Tagi koronawirustarcza antykryzysowa

© 2013-2026 wMeritum.pl