Grzegorz Braun powinien obawiać się delegalizacji jego ugrupowania? Były minister sprawiedliwości Adam Bodnar na antenie Polsat News powiedział, że nie jest to prosta kwestia. Stwierdził, że nawet jeśli partia Brauna ulegnie delegalizacji, to jej liderzy szybko stworzą nową organizację.
Podczas rozmowy w studiu padło pytanie o inicjatywę Akcji Demokracji, która zbiera podpisy pod apelem o delegalizację partii Grzegorza Brauna, czyli Konfederacji Korony Polskiej. Ich zdaniem partia Brauna wypełnia znamiona art. 13 konstytucji, który zakazuje działania partii, jeśli „program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa”.
Bodnar nie ukrywa, że sprawa nie jest prosta. „Mamy ten kłopot, że wniosek o delegalizację kierowany jest do Trybunału Konstytucyjnego. Po drugie już mamy taką jedną sprawę, dotyczącą Komunistycznej Partii Polski. Sama ta sprawa pokazuje, ile to trwa” – powiedział.
„Po trzecie w Polsce mieliśmy do czynienia z delegalizacją różnych stowarzyszeń, wtedy decyzję podejmuje sąd, ale zazwyczaj dotyczyło to podmiotów dość niewielkich” – wskazał Bodnar.
„Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że mamy pewną infrastrukturę prawną. Nawet jeżeli byłby taki wniosek, to czy ma szanse z punktu widzenia politycznego. Nie chodzi tylko o to, by taki wniosek złożyć, ale żeby był skuteczny” – dodał. Bodnar stwierdził również, że nawet jeśli partia Brauna zostanie zdelegalizowana, to jej liderzy z pewnością szybko powołają nową organizację. Jak stwierdził, na świecie wielokrotnie powtarzał się ten scenariusz.
Przeczytaj również:
- PiS wróci do władzy? W sondażu dominuje jedna odpowiedź
- Sikorski zwrócił się do Polaków: „Musimy wytrwać”
- Nawrocki zakpił z Tuska: „Oddam swoje lajki premierowi”
Źr. Polsat News







