Grzegorz Braun może odegrać istotną rolę przy utworzeniu kolejnego rządu. Przynajmniej tak wynika z sondaży. Jak się okazuje dla ambasadora USA byłby to „poważny problem”. Tom Rose w ostatnim czasie wywołał burzę sprawą Włodzimierza Czarzastego.
Ambasador Tom Rose w rozmowie z „Rzeczpospolitą” usłyszał pytanie o ocenę możliwość utworzenia w Polsce rządu, w którym zasiądzie Grzegorz Braun. „Nie chcę w żaden sposób przesądzać wyniku wyborów w Polsce. To nie moja rola. Tę decyzję muszą podjąć polscy wyborcy” – rozpoczął Rose.
Szybko jednak przeszedł do konkretnej oceny takiej sytuacji. „Braun jest jednak bardzo antyamerykański. I każdy wie, w tym opozycja, że dla nas byłoby trudno coś podobnego zaakceptować. Że dla nas byłby to poważny problem” – stwierdził ambasador.
Już wcześniej pojawiły się plotki o tym, że Amerykanie mieli naciskać na Prawo i Sprawiedliwość w tej sprawie. Chodzi o to, aby Braun nie zyskał wpływu na rządu w Polsce. W tym samym czasie Jarosław Kaczyński przypuścił ostry atak na lidera Konfederacji Korony Polskiej.
„Sprawa sojuszu, tu trzeba to sobie jasno powiedzieć, może to was zaskoczy, ale to mój obowiązek jako Polaka i polityka – żadnych sojuszy z Braunem. Sojusz z nim to jak sojusz z Putinem, to poza wszelkimi wątpliwościami. Rozumiem, że on jest sprawnym retorem i trafia w realne emocje i problemy, ale to jest robione w sposób, który kompromituje Polskę straszliwie i wyklucza współpracę z USA. To zaś oznacza uderzenie w polskie bezpieczeństwo” – mówił Kaczyński.
Przeczytaj również:
- Ambasador USA Tom Rose o Czarzastym: „Nie będziemy akceptowali”
- Mentzen o Czarzastym: „To jest nasz postkomunista”
- Trump publikują „nową” mapę USA. Zajmie te kraje?
Źr. WP
