Wielka Brytania wysłała jeden ze swoich najnowocześniejszych atomowych okrętów podwodnych w rejon Cieśniny Ormuz. HMS Anson klasy Astute patroluje już Morze Arabskie – dokładnie tam, gdzie Iran blokuje żeglugę i grozi kolejnymi atakami.
Okręt HMS Anson to jedna z najbardziej zaawansowanych jednostek Royal Navy. Jest uzbrojony w rakiety manewrujące Tomahawk oraz ciężkie torpedy Spearfish, a jego reaktor atomowy pozwala mu pozostawać pod wodą przez wiele miesięcy bez wynurzania. Pojawienie się Ansona w tym rejonie to wyraźny sygnał Londynu, że Wielka Brytania nie zamierza biernie przyglądać się kryzysowi wokół Ormuz.
Cel misji? Odstraszenie Iranu
Brytyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło, że okręt został skierowany na Morze Arabskie w ramach operacji wspierającej bezpieczeństwo żeglugi międzynarodowej. Londyn chce w ten sposób chronić tankowce i przeciwdziałać irańskim próbom całkowitego zablokowania kluczowej arterii naftowej świata. To już drugie brytyjskie uderzenie morskie w tym regionie w ciągu ostatnich dni.
Pojawienie się HMS Anson następuje w momencie, gdy Iran grozi kolejnymi atakami na tankowce i zapowiada rozszerzenie działań poza Bliski Wschód. Obecność brytyjskiego okrętu atomowego podnosi stawkę – pokazuje, że Zachód jest gotowy odpowiadać siłą na irańskie prowokacje. Sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz pozostaje ekstremalnie napięta. Świat z niepokojem obserwuje, czy pojawienie się brytyjskiego „podwodnego zabójcy” ostudzi zapędy Teheranu, czy wręcz przeciwnie – doprowadzi do dalszej eskalacji.
Przeczytaj również:
- Chuck Norris nie żyje. Miał 86 lat
- Łukaszenka zaskoczył świat. „Wybierzecie nowego prezydenta”
- Iran trafił prosto w serce Jerozolimy. Uderzenie w święte miejsce
Źródło: RMF 24
