Iran przeprowadził bezpośredni atak na Jerozolimę. Odłamek irańskiego pocisku spadł zaledwie 400 metrów od Ściany Płaczu – najświętszego miejsca judaizmu. W mieście kilkukrotnie wyły syreny, a na Starym Mieście unosił się gęsty dym.
Atak nastąpił w piątek wieczorem. Pocisk eksplodował w powietrzu nad miastem, a jeden z większych fragmentów spadł bardzo blisko kompleksu Ściany Płaczu i Al-Aksa. Izraelska policja natychmiast zamknęła cały teren, ewakuowała ludzi i skierowała na miejsce duże siły saperów oraz pirotechników. W wyniku incydentu co najmniej jedna osoba odniosła obrażenia. Mieszkańcy Jerozolimy wielokrotnie musieli ukrywać się w schronach, a syreny alarmowe wyły przez kilkanaście minut.
Izrael zapowiada błyskawiczną odpowiedź
Władze Izraela podkreślają, że to celowy atak na stolicę państwa. Dlatego rzecznik armii oświadczył, że „Iran przekroczył kolejną czerwoną linię” i że odpowiedź będzie „szybka, twarda i bolesna”. Na razie nie podano szczegółów planowanego kontruderzenia. Dlatego kompleks Al-Aksa pozostaje zamknięty dla wiernych od początku konfliktu, a Ściana Płaczu jest obecnie chroniona przez dodatkowe siły bezpieczeństwa. Sytuacja w Jerozolimie jest bardzo napięta. Świat z niepokojem obserwuje, co przyniosą najbliższe godziny, bo Izrael zapowiada, że tym razem nie ograniczy się do symbolicznej odpowiedzi.
Przeczytaj również:
- Szokujące doniesienia! Duńczycy mieli tajny plan na wojnę
- USA zapowiada -„Śmierć i zniszczenie z nieba”
- UE przyjęła gigantyczną pożyczkę dla Ukrainy. Dwa kraje były przeciwko
Źródło: RMF 24
