Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ponownie wywołał kontrowersje swoim wpisem w mediach społecznościowych. Tym razem zasugerował, że Iran przestał być głównym zagrożeniem dla USA, wskazując na zupełnie innego przeciwnika.
W swojej krótkiej, lecz wyrazistej wypowiedzi Trump stwierdził, że największym wrogiem Ameryki nie jest już Teheran. Według niego to miejsce zajęły środowiska radykalnej lewicy oraz Partia Demokratyczna, którą określił jako skrajnie niekompetentną. – Teraz, wraz ze śmiercią Iranu, największym wrogiem Ameryki jest radykalna lewica, skrajnie niekompetentna Partia Demokratyczna! – napisał w social mediach.
Sformułowanie o „śmierci Iranu” nie odnosi się do faktycznego upadku państwa, lecz ma charakter politycznej deklaracji – sygnalizuje zmianę w postrzeganiu zagrożeń przez obecnego prezydenta USA. Wpis pojawił się w czasie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Walki między USA, Izraelem a Iranem trwają już kilka tygodni, a sytuacja w regionie pozostaje napięta. Jednocześnie pojawiają się sygnały, że amerykańska administracja zaczyna rozważać możliwe scenariusze zakończenia wojny i ewentualne rozmowy z Teheranem.
Równolegle dochodzi do kolejnych incydentów zbrojnych. Według doniesień mediów, w wyniku irańskiego ataku rakietowego na terytorium Izraela rannych zostało kilkanaście osób, w tym jedna ciężko.
Wypowiedź Trumpa wpisuje się w szerszy kontekst jego ostrych komentarzy dotyczących zarówno polityki zagranicznej, jak i sytuacji wewnętrznej w Stanach Zjednoczonych.
