Prezydent Karol Nawrocki wybiera się z oficjalną wizytą do Budapesztu tuż przed kluczowymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Media donoszą, że wizyta ma służyć wyraźnemu wsparciu Viktora Orbana i jego partii Fidesz w walce o utrzymanie władzy. To kontrowersyjny ruch, który już wywołuje burzę.
Nawrocki przyjedzie do Budapesztu w ramach obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Spotka się zarówno z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem, jak i z samym Viktorem Orbanem. Wizyta zaplanowana jest na poniedziałek, czyli zaledwie trzy tygodnie przed wyborami 12 kwietnia, w których opozycyjna partia prowadzi w sondażach.
Poparcie dla skrajnej prawicy
Podczas pobytu w Budapeszcie polski prezydent ma wziąć udział w Wielkim Zgromadzeniu koalicji „Patrioci dla Europy” – skrajnie prawicowego ugrupowania, w którym obok Fideszu są m.in. Marine Le Pen i Matteo Salvini. Zdaniem dziennikarzy Nawrocki ma w ten sposób publicznie wesprzeć Orbana przed trudną kampanią.
Relacje między Warszawą a Budapesztem były ostatnio chłodne – grudniowe spotkanie Nawrockiego z Orbanem zostało odwołane po tym, jak węgierski premier spotkał się z Władimirem Putinem w Moskwie. Teraz jednak prezydent Polski najwyraźniej wraca do bliskiej współpracy z Orbanem, co opozycja w Polsce już nazywa „pomocą w kampanii dla autorytarnego przywódcy”.
Przeczytaj również:
- Brytyjski atomowy potwór na morzu arabskim. Gotowy do ataku
- Białoruś zwalnia 250 więźniów. Znamy powód
- Łukaszenka zaskoczył świat. „Wybierzecie nowego prezydenta”
Źródło: Radio Zet
