Kazik Staszewski był gościem w podcaście Bogdana Rymanowskiego. Podczas rozmowy przyznał, że w wyborach prezydenckich głosował na Karola Nawrockiego.
Staszewski przyznał, że w ogóle miał nie brać udziału w drugiej turze niedawnych wyborów prezydenckich. Ostatecznie jednak zdecydował się udać do lokalu wyborczego i wrzucić swój głos do urny. Bogdan Rymanowski, prowadzący podcast, chciał dowiedzieć się, co nakłoniło artystę do takiego ruchu.
„Kazik” szczerze przyznał, że przekonał go do tego… Donald Tusk. A konkretnie wywiad, jakiego premier udzielił – również Rymanowskiemu – na antenie telewizji Polsat News. Tusk powoływał się wówczas na postać freak-fightera Jacka Murańskiego, który miał potwierdzać rzekome związki Karola Nawrockiego ze światem przestępczym.
Staszewski podkreślił, że zauważył, iż w obozie rządzącym nastała taka panika, iż warto udać się na wybory. Jeszcze wcześniej dodał zaś, że nie chciał, aby jedno ugrupowanie politycznie – kolokwialnie mówiąc – zamknęło system, dlatego dobrze byłoby, aby prezydent reprezentował inną opcję.
– Głosowałem na Nawrockiego, ale ja miałem nie iść na drugą turę
— Wolność__Słowa (@WolnoscO) April 9, 2026
– Co Cię przekonało?
– Wywiad Tuska u Ciebie pic.twitter.com/xWxXhDVodr
Warto wspomnieć, że wypowiedź Tuska na temat Murańskiego okazała się prawdziwym gamechangerem kampanii prezydenckiej. Premier naraził się na śmieszność stając się bohaterem licznych internetowych memów, natomiast poparcie dla Karola Nawrockiego wyraźnie wzrosło.
![„Kazik” głosował na Nawrockiego dzięki Tuskowi. Chodzi o te słowa premiera [WIDEO]](https://wmeritum.pl/wp-content/uploads/2026/04/Kazik-1.jpg)