Donald Trump bezlitosny dla NATO. Amerykański prezydent wskazał na innych sojuszników, od których – jak twierdzi – otrzymał dużo większą pomoc w czasie wojny z Iranem.
Prezydent USA Donald Trump po raz kolejny skrytykował NATO, stwierdzając, że sojusznicy Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie są „o wiele lepsi” niż państwa należące do Paktu Północnoatlantyckiego. W rozmowie z telewizją CNBC nie wskazał konkretnych krajów, ale jego wypowiedź wpisuje się w trwającą od kilku tygodni krytykę NATO ze strony amerykańskiej administracji.
Trump nawiązał również do wcześniejszych napięć związanych z konfliktem wokół Iranu. Jak relacjonował, przedstawiciele NATO skontaktowali się z USA dopiero wtedy, gdy sytuacja w cieśninie Ormuz zaczęła się stabilizować. – Przydałaby mi się wasza pomoc dwa miesiące temu – mówił ironicznie, sugerując, że wsparcie przyszło zbyt późno, by miało realne znaczenie.
Prezydent odniósł się także do sytuacji na Bliskim Wschodzie, podkreślając, że zarówno USA, jak i Iran wykorzystały zawieszenie broni do odbudowy swoich zasobów. Wspomniał również o możliwym zaangażowaniu China po stronie Iranu, choć zaznaczył, że nie ma co do tego pełnej pewności. Dodał przy tym, że jego relacje z przywódcą Chin, Xi Jinping, pozostają dobre, mimo pojawiających się napięć.
Według doniesień medialnych, wiceprezydent J.D. Vance może udać się do Islamabadu na kolejną rundę rozmów z Iranem, choć informacje te nie zostały oficjalnie potwierdzone. Tymczasem zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie, które pierwotnie miało wygasnąć wcześniej, zostało przez Trumpa symbolicznie przedłużone do środowego wieczoru.
