Polska policjantka została okrzyknięta bohaterką na Wyspach Brytyjskich po tym, jak uratowała 40-letniego mężczyznę. Okazało się, że również on pochodził z Polski.
Do zdarzenia doszło 9 lutego w Nottingam w Wielkiej Brytanii, jednak dopiero w ostatnich dniach policja poinformowała publicznie o sprawie.
Służby odebrały zawiadomienie o 40-letnim mężczyźnie, który groził odebraniem sobie życia. Trzymał nóż przy swoim gardle i groził jego użyciem.
Na miejscu zdarzenia pojawiła się m.in. polska policjantka Marta Bugajska. Funkcjonariuszka zorientowała się, że mężczyzna mówi w języku polskim. Bez wahania podjęła rozmowę w jego ojczystym języku. To pozwoliło nawiązać kontakt z desperatem i zdobyć jego zaufanie.
Jak relacjonuje sierżant Rishi Thobhani, sytuacja była bardzo dynamiczna i niebezpieczna – mężczyzna był roztrzęsiony, momentami agresywny. Próbował nawet jeszcze mocniej przyciskać nóż do gardła.
„Nie mam wątpliwości, że Bugajska uratowała życie tego człowieka” – podkreślił sierżant Thobhani. „Jej umiejętności językowe i profesjonalizm sprawiły, że była jedynym łącznikiem między mężczyzną a służbami ratunkowymi” – dodał.
Polska policjantka przebywała na miejscu zdarzenia nawet po przybyciu negocjatorów i służb ratunkowych. Wtedy pomagała jako tłumaczka. W końcu udało się przekonać mężczyznę, aby odłożył nóż. Zabrano go na badania.
Przeczytaj również:
- Ambasada Izraela chce, by zabrać Berkowiczowi mandat poselski? Zdumiewający wpis
- Tusk przy Macronie powiedział nazwę „Gdańsk” po niemiecku. Nagranie trafiło do sieci [WIDEO]
- Prezydent i członkowie rządu odbyli szkolenie wojskowe. „Za dużo nie mogę mówić”
Źr. RMF FM
