Doda opublikowała poruszający wpis po śmierci Łukasza Litewki. W ostatnich tygodniach współpracowali przy organizacji akcji charytatywnych. Jak się okazuje, łączyło ich coś więcej, co wielu internautów podejrzewało.
„Jeszcze żartowaliśmy przed obiadem… Wczoraj się umówiliśmy na randkę. Nie wierzę w takie wypadki. Ale co ja tam wiem jestem tylko załamana piosenkarką której pękło serce” – rozpoczęła swój wpis Doda.
Łukasz Litewka zginął w czwartek w wieku 36 lat w wypadku. Poseł jechał rowerem, w który wjechał jadący przeciwległym pasem kierowca. Według dotychczasowych informacji kierujący pojazdem, który wjechał w rower prawdopodobnie zasłabł. Policja na razie jednak oficjalnie nie potwierdza jeszcze wersji o zasłabnięciu kierowcy samochodu.
„Kontynuujmy to co w nas zasiał Łukasz Swoim wielkim sercem i zaangażowaniem i przede wszystkim ODWAGĄ” – pisze Doda. „Twoja idea i misja nigdy nie zginie. Nie martw się, dokończę to co mam dokończyć i widzimy się w kolejnym wcieleniu” – dodała.
Policja poinformowała, że badanie alkomatem wskazało, że kierowca samochodu był trzeźwy. Zdecydowano jedna, by go zatrzymać. Dopiero na piątek zaplanowano dalsze czynności z 57-latkiem. Wtedy przede wszystkim nastąpi jego przesłuchanie.
Przeczytaj również:
- Prezydent Nawrocki zabrał głos po śmierci posła Litewki. „Niech spoczywa w pokoju”
- Łukasz Litewka nie żyje. Zatrzymano 57-latka. Nowe informacje
- Komunikat Lewicy po śmierci posła Litewki. „Nie ma słów”
Źr. facebook
