Jerzy Owsiak zwrócił się do youtubera Łatwogang, którego zbiórka zrobiła furorę w Polsce. Szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przyznał, że zastanawia się, w jaki sposób tak ogromna kwota zostanie rozdysponowana na onkologię.
Łatwogang rozpoczął swój stream 17 kwietnia i ostatecznie zebrał zawrotną kwotę ponad 250 milionów złotych. Nikt nie spodziewał się, że zbiórka dla dzieci chorych na raka rozkręci się do takiego poziomu. W akcję zaangażowali się celebryci i gwiazdy kina.
Przy tak wielkiej skali zebranych środków i zaangażowania znanych osób, nie mogło zabraknąć porównać do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W ostatniej edycji WOŚP zebrano bowiem podobną kwotę, jednak Łatwogang nie korzystał z ogromnych scen i tysięcy wolontariuszy. Wszystko zorganizował w swojej małej kawalerce.
Akcję młodego youtubera skomentował również sam Owsiak. „To jest taki moment, w którym także ja, jako szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mówię zupełnie wprost: to my się także od was musimy uczyć. To także my patrzymy, jak wy to robicie, to także dla nas jest niesamowita nauka” – mówił zwracając się do Łatwo i Beodesa.
„Sam jestem ciekaw, w jaki sposób teraz te pieniądze będą przeznaczone na pomoc dla onkologii dziecięcej” – mówił Owsiak. „Jeszcze raz powiem, my kupujemy gruby sprzęt, który jest w klinikach, w szpitalach, ale codzienność w tych szpitalach to są sale, to są łóżka szpitalne, to są dzieci, to są ich opiekunowie, rodzice. To jest ta codzienność, z którą oni się stykają, to są lekarstwa, to jest rehabilitacja
Nie wiadomo co na temat wypowiedzi szefa WOŚP sądzą internauci, bo Owsiak zablokował możliwość komentowania.
Przeczytaj również:
- Co za wpadka TVN! Pokazali stream Łatwogang i usłyszeli to [WIDEO]
- Trump ujawnił manifest zamachowca. „To była sprawa religijna”
- Wiadomo, jaki charakter będzie miał pogrzeb Litewki. Kancelaria Sejmu podała informację
Źr. Facebook
