Podczas wizyty w Wilnie Grzegorz Braun udzielił kontrowersyjnego wywiadu litewskiemu nadawcy publicznemu LTR. Europoseł pojawił się w mieście przy okazji Parady Polskości, mimo że – jak podkreślano – nie był oficjalnie zaproszony na obchody.
W rozmowie ostro skrytykował politykę Polski i Litwy wobec wojny w Ukrainie, zarzucając obu państwom eskalowanie napięcia. – Zachęcam do deeskalacji, a nie eskalacji, bo nie możemy dopuścić do tego, by nasze narody były wpychane w ten konflikt. Wilno i Warszawa podżegają do wojny, co z całą pewnością nie jest w interesie poczciwych Polaków i Litwinów. Ja tymczasem podżegam do pokoju – stwierdził.
Wywiad szybko przerodził się w ostrą wymianę zdań z dziennikarką, gdy ta dopytywała o działania Rosja i Białoruś. Braun odpowiedział personalnymi uwagami. – Dlaczego ja panią widzę tutaj, w Wilnie, a nie na froncie donieckim? Proszę się spieszyć, proszę z własnej kieszeni sypać jeszcze więcej do ukraińskiej studni bez dna – oznajmił.
– Jeśli jest pani taka dzielna i taka wyrywna, to proszę walczyć o te, moim zdaniem, fałszywe cele. Proszę nie wpychać ani Polaków, ani Litwinów pod ciężarówkę z gruzem – dodał po chwili utrzymując swoją retorykę.
Wystąpienie polityka wywołało duże kontrowersje, wpisując się w jego wcześniejsze wypowiedzi krytyczne wobec wsparcia dla Ukrainy i działań państw Zachodu.
