Ryszard Andrzejewski, raper znany szerzej jako Peja, skomentował słowa Donalda Tuska dotyczące Ukrainy. Artysta był bezlitosny dla premiera.
Wszystko zaczęło się od słów premiera Donalda Tuska, który stwierdził, iż „dzięki Ukraińcom wiemy, co znaczy bohaterska walka w obronie własnego kraju”. Jego wypowiedź oburzyła rapera Peję, który podkreślił, że historia Polski zasługuje na większy szacunek oraz uznanie.
Peja przypomniał, że Polska przez 123 lata nie miała własnego państwa, a mimo to przetrwała. Podkreślił, że w 1920 roku Polacy zatrzymali inwazję bolszewików i uratowali Europę przed ich zalewem. – Naród, który stworzył Polskie Państwo Podziemne – jedyne takie w okupowanej Europie – napisał Peja na InstaStories wspominając jednocześnie Powstanie Warszawskie.
– Naród, którego żołnierze walczyli na wszystkich frontach II Wojny Światowej – od Bitwy o Anglię po Monte Cassino. Naród, który „Solidarnością” obalił system, którego inni bali się ruszyć – kontynuował swój wpis raper.
Peja zakończył swój komentarz wymownym stwierdzeniem. – I teraz słyszymy, że „dzięki komuś” wiemy, czym jest walka o własny kraj – napisał muzyk, założyciel grupy Slums Attack. – Hańba to mało – zakończył.
