Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał polskie firmy zbrojeniowe do przyspieszenia produkcji uzbrojenia. Podczas konferencji branży obronnej i sektora bezpieczeństwa Defence24 Days stwierdził, że obecnie „żyjemy w czasach przedwojennych”.
Szef MON stwierdził, że przed naszym krajem pojawiły się zagrożenia, które wymagają nie tylko większych wydatków, ale także pełnej mobilizacji państwa i sektora zbrojeniowego. Podkreślił, że kluczowe okażą się najbliższe lata.
„Jesteśmy w stanie zagrożenia, żyjemy w czasach przedwojennych, budujemy nową architekturę bezpieczeństwa. Odpowiedzią na to są większe wydatki na zbrojenia” – mówił Kosiniak-Kamysz.
Szef MON zaznaczył, że same środki finansowe to nie wszystko. „Musi być odpowiedzią na to jeszcze większe zaangażowanie przemysłu zbrojeniowego, który powinien pracować 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu, na kilka zmian, żeby spełnić możliwość dostarczenia tego sprzętu do roku 2030” – powiedział.
Kosiniak-Kamysz dodał, że odpowiedzialność za obronę państwa spoczywa na wszystkich obywatelach. „Jeżeli Polska zostałaby zaatakowana, broni się nie tylko siłą swojej armii, ale siłą wszystkich instytucji, każdego z nas. Jeżeli my nie będziemy aktywni, to nie ma takiej armii czy sojuszu, który nas obroni” – mówił szef MON.
Przeczytaj również:
- Zełenski proponuje „drone deal”. Ukraina wzmacnia pozycję na Bliskim Wschodzie
- Hegseth: „Jeśli zaatakujesz, spotkasz się z przytłaczającą siłą”
- Nowy sondaż partyjny. Klęska Tuska
Źr. Polsat News
