Były szef NATO Anders Fogh Rasmussen, w rozmowie z „Die Welt” powiedział, że „jesteśmy świadkami rozpadu NATO”. Dodał, że pojawiła się konieczność podjęcia prac nad utworzeniem nowego Sojuszu.
Rasmussen stał na czele NATO w latach 2009 – 2014. Obecnie uważa, że Sojusz przechodzi kryzys z powodu postawy USA. „Prezydent Donald Trump wyraził tak wiele wątpliwości co do swojego zaangażowania w Artykuł 5 i obronę Europy, że wniosek dla Europejczyków może być tylko jeden: musimy stanąć na własnych nogach i być w stanie sami obronić nasz kontynent” – powiedział.
Były sekretarz generalny NATO uważa, że Europa powinna utworzyć koalicję chętnych złożonych z państw „gotowych i zdolnych do samodzielnego zorganizowania obrony”.
„Ani UE, ani NATO nie są obecnie przygotowane do wzmocnienia europejskiego filaru w ramach sojuszu” – powiedział. Dodał, że Europa powinna zintensyfikować prace nad produkcją broni i amunicji. W jego ocenie potrzebne są również nowe plany obrony i nowe zdolności wojskowe.
Rasmussen stwierdził, że NATO nadal powinno odgrywać kluczową rolę, a „ostatecznym gwarantem bezpieczeństwa jest amerykański parasol nuklearny”. „Ale konwencjonalna obrona to coś, co my, Europejczycy, powinniśmy być w stanie sami zapewnić” – podkreślił. Zdaniem Andersa Rasmussena w przyszłym planie bezpieczeństwa Europy powinna uczestniczyć Ukraina, jako „pełnoprawny członek proponowanego sojuszu”. „Widzimy teraz, jak szybko Ukraina opracowuje nową broń i amunicję. (…) Potrzebujemy jej jako bastionu przeciwko Rosji” – powiedział.
Przeczytaj również:
- Dzień Zwycięstwa w Moskwie okazał się klapą. Przemówił też Putin. „To ludzie ZSRR uratowali świat”
- Parada zwycięstwa w Moskwie to totalna klapa. Łukaszenka nagle wypalił przy Putinie [WIDEO]
- Fico w Moskwie: „Jestem czarną owcą UE”. Premier Słowacji o relacjach z Rosją
Źr. dorzeczy.pl
