Nie żyje 22-letni polski żołnierz z Koszalina, który służył na wschodniej granicy. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa, która wstępnie wykluczyła udział osób trzecich.
Młody polski żołnierz stracił życie na skutek tragicznych wydarzeń, do jakich doszło w czwartek ok godziny 2:00 – poinformował „Kurier Lubelski”. Poinformowano, że należał on do jednej z jednostek z Koszalina.
Sprawą zajęła się Żandarmeria Wojskowa. „Po otrzymaniu informacji na miejsce udał się nasz patrol wraz z grupą dochodzeniowo-śledczą” – przekazał rzecznik prasowy Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Lublinie mjr Damian Stanula.
„Zabezpieczono miejsce zdarzenia, przeprowadzono czynności procesowe oraz dokonano oględzin zwłok” – dodał rzecznik.
Wstępne ustalenia wskazują, że tragedia nie ma związku z działalnością służbową. Wykluczono również udział osób trzecich. Trwają dalsze czynności związane z tym zdarzeniem. Jak poinformowano, zgromadzone materiały zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Lublinie.
Jak informuje Polsat News, śledztwo zostanie wszczęte w trybie art. 151 Kodeksu karnego (tj. namawianie lub udzielanie pomocy innej osobie w targnięciu się na własne życie) oraz art. 359 Kodeksu karnego (tj. niedopełnienia obowiązku lub przekraczając uprawnienia w zakresie ochrony lub nadzoru nad bronią).
Przeczytaj również:
- Nawrocki pojedzie spotkać się z Zełenskim? Jest odpowiedź
- Głowice nuklearne trafią do Polski?! „Realny plan”
- Powszechna służba wojskowa wróci? Wiceszefowa MON nie wyklucza
Źr. Polsat News
