Minister obrony Węgier Romulusz Ruszin-Szendi zapowiedział zdecydowane działania przeciwko rosyjskim wpływom w kraju. Podczas konferencji „Budapest Energy and Security Talks” w Budapeszcie zadeklarował, że nowy rząd zamierza przeciwdziałać próbom infiltracji ze strony Rosji i odbudować zaufanie w relacjach z zachodnimi sojusznikami.
Jak informuje portal Telex, szef węgierskiego resortu obrony mówił o konieczności „zamknięcia drzwi przed Rosjanami”, którzy – jak stwierdził – próbowali dostawać się do kraju „tylnymi drzwiami”. Podkreślił również, że interesy Węgier są dziś zbieżne z interesami państw Zachodu, a priorytetem powinno być wzmacnianie współpracy w ramach NATO i innych sojuszy.
Ruszin-Szendi odniósł się także do sytuacji po zmianie władzy na Węgrzech. Wskazał, że nowy gabinet premiera Petera Magyara pracuje nad nową strategią bezpieczeństwa, która ma uwzględniać zarówno interes narodowy, jak i zobowiązania wobec partnerów międzynarodowych.
W ostatnich miesiącach media wielokrotnie informowały o bliskich relacjach poprzedniego rządu Viktora Orbana z Moskwą. Pojawiały się m.in. doniesienia o kontaktach byłego szefa MSZ Pétera Szijjártó z przedstawicielami Kremla oraz o działalności rosyjskiego szpiega, który miał przez lata infiltrować środowiska eksperckie i akademickie na Węgrzech.
Minister obrony zapewnił również, że Budapeszt zamierza wypełnić zobowiązania wobec NATO i do 2035 roku przeznaczać na obronność co najmniej 5 proc. PKB. Dodał, że resort prowadzi rozmowy z europejskimi firmami zbrojeniowymi i planuje rozwój krajowego przemysłu obronnego poprzez uruchomienie produkcji sprzętu wojskowego na Węgrzech.
