Kolejny niepokojący incydent nad Bałtykiem. Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20M, który wykonywał lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez planu lotu i z wyłączonym transponderem. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że maszyna nie naruszyła polskiej przestrzeni powietrznej.
„Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy Federacji Rosyjskiej 56 km na północny zachód od Koszalina” – przekazał szef MON na platformie społecznościowej X.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał również, że „Rosja po raz kolejny testuje gotowość państw NATO, sprawdzając czujność i gotowość systemów obrony Sojuszu”.
Szef MON zapewnił, że Siły Zbrojne RP stale monitorują sytuację i pozostają w ścisłej współpracy z sojusznikami. Podkreślił, że bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej pozostaje priorytetem.
W ostatnich tygodniach polskie myśliwce wielokrotnie były podrywane w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa nad Morzem Bałtyckim oraz w pobliżu wschodniej flanki NATO.
Przeczytaj również:
- Wiadomo, co robili Ukraińcy, gdy rakieta leciała w stronę Polski. Nowe informacje
- Trump chce przejąć wyspę. Wskazał, kiedy dokładnie to nastąpi
- Przeciek z Pentagonu. USA stają przed dylematem, a Izrael ma powody do obaw
Źr. Polsat News
