Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski, aktor doskonale znany widzom z roli komendanta Henryka Wołkołyckiego w popularnym cyklu „U Pana Boga…”. Artysta przez niemal 40 lat związany był z Białostockim Teatrem Lalek. Zmarł w nocy 11 sierpnia po wieloletniej chorobie. Miał 75 lat.
Informację o śmierci aktora przekazał Białostocki Teatr Lalek. Andrzej Beya-Zaborski przez dziesięciolecia pozostawał jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci białostockiego środowiska teatralnego.
Ogólnopolską popularność przyniosła mu jednak przede wszystkim rola komendanta Henryka Wołkołyckiego w produkcjach z cyklu „U Pana Boga…”. Charakterystyczna postać policjanta stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych ról w jego karierze. Aktor powrócił do niej również po ukończeniu 70. roku życia.
Ostatnie lata życia artysty naznaczone były poważnymi problemami zdrowotnymi. Sam Beya-Zaborski mówił o nich publicznie, często z charakterystycznym dla siebie dystansem i poczuciem humoru.
Andrzej Beya-Zaborski nie żyje. Miał poważne problemy zdrowotne
Podczas spotkania z publicznością w tyskiej Mediatece w marcu 2024 roku aktor opowiadał o swoim stanie zdrowia. – Mam 73 lata. Mam tyle chorób, że mógłbym innych obdzielić – żartował wówczas w rozmowie z Krzysztofem Kędziorem.
Andrzej Beya-Zaborski ujawnił, że przeszedł trzy zawały serca, a także kolejny incydent, który sam określał jako „niedokończony” czwarty zawał. Mówił również o bardzo poważnych problemach z wątrobą. Jak wspominał, w pewnym momencie jego stan był na tyle ciężki, że lekarz przygotowywał rodzinę na najgorsze. Aktor mówił również publicznie o diagnozie nowotworu pęcherza. Nie ujawniał jednak szczegółów dotyczących stadium choroby ani przebiegu leczenia. Zmagał się także z boreliozą, którą wiązał z ukąszeniem przez kleszcza podczas wędkowania.
Mimo kolejnych problemów Andrzej Beya-Zaborski pozostawał aktywny zawodowo i spotykał się z publicznością. Jeszcze po siedemdziesiątce ponownie wcielił się w komendanta Wołkołyckiego, swoją najbardziej rozpoznawalną rolę. Białostocki Teatr Lalek poinformował, że aktor zmarł po wieloletniej chorobie. Nie podano jednak bezpośredniej przyczyny jego śmierci.
