Głośna sprawa rolnika z Gliwic, który zaorał traktorem fragment świeżo położonego asfaltu przy ul. Rybackiej, ma nieoczekiwany zwrot. Jak informuje „Fakt”, Józef M. ma opuścić tymczasowy areszt. Prokuratura po przeprowadzeniu kolejnych czynności i uzyskaniu wyceny szkód zdecydowała o zastosowaniu wobec niego środków wolnościowych.
Sprawa rolnika z Gliwic odbiła się szerokim echem w całej Polsce. 60-letni Józef M. miał wjechać ciągnikiem na świeżo wyasfaltowaną ulicę Rybacką i przy użyciu pługa zniszczyć około 200 metrów nawierzchni. Mężczyzna twierdził, że jest właścicielem terenu, a prowadzone tam prace są nielegalne.
Po zatrzymaniu sąd zdecydował o zastosowaniu wobec rolnika trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Teraz sytuacja uległa jednak zmianie. Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód zdecydowała, że mężczyzna będzie mógł opuścić areszt.
Jak przekazał „Faktowi” zastępca prokuratora rejonowego Miłosz Żymełka, w ostatnich dniach śledczy intensywnie pracowali nad zgromadzeniem materiału dowodowego. – Przez cały tydzień były prowadzone obszerne czynności dowodowe. Przesłuchiwani byli świadkowie, uzyskaliśmy kosztorys naprawy i dokumentację. Wynika z niej, że aktualnie szkoda wynosi około 184 tys. zł – poinformował prokurator.
Rolnik z Gliwic. Prokuratura zmienia zarzuty
Nowa wycena ma istotne znaczenie dla sytuacji prawnej Józefa M. Rolnik nie odpowiada już za zniszczenie mienia znacznej wartości. Zarzut dotyczy obecnie podstawowej formy zniszczenia mienia określonej w art. 288 Kodeksu karnego. Prokuratura uznała również, że dalsze stosowanie tymczasowego aresztowania nie jest konieczne. Wobec rolnika z Gliwic zastosowano dozór policji oraz poręczenie majątkowe. Jego wysokości ani szczegółowych zasad dozoru nie ujawniono.
Jak wyjaśniała wcześniej rzeczniczka Sądu Okręgowego w Gliwicach Agata Dybek-Zdyń, prokurator jako gospodarz postępowania może na każdym jego etapie zdecydować o zmianie zastosowanego środka zapobiegawczego.
W sprawę zaangażował się również adwokat Adam Szewc, którego rodzina Józefa M. ustanowiła jego obrońcą. Wcześniejsza próba zaskarżenia decyzji o areszcie nie wywołała skutków procesowych. Ostatecznie to prokuratura zdecydowała o uchyleniu aresztu i rozpoczęciu formalności związanych ze zwolnieniem mężczyzny.
