Karol Nawrocki zabrał głos po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Prezydent przekazał wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Polskie służby konsularne pozostają w kontakcie z władzami Węgier.
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3, w okolicy miejscowości Mezőkeresztes. Polskim autokarem podróżowało 57 pasażerów i dwóch kierowców. Według informacji przekazanych przez węgierską policję pojazd zmierzał w kierunku Nyíregyházy. Około godz. 1 w nocy autokar zjechał z drogi, wpadł do rowu i przewrócił się na bok. W wypadku zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Węgierska policja przekazała, że według wstępnych informacji kierowca miał zasnąć podczas jazdy. Osoba prowadząca autokar została zatrzymana. Dokładne okoliczności i przyczyny tragedii są wyjaśniane przez tamtejsze służby.
Na informacje o śmierci Polaków zareagował Karol Nawrocki. Prezydent opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym zwrócił się do rodzin i bliskich ofiar.
„Z głębokim bólem przyjąłem tragiczną wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło tak wielu naszych Rodaków. W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii, która dotknęła nas wszystkich, łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar” – napisał prezydent. Wcześniej wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że polskie służby konsularne podjęły działania i pozostają w kontakcie z władzami Węgier. „Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi” – przekazał szef polskiej dyplomacji.
