Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór potwierdził, że zginęło 12 osób. Siedem kolejnych przebywa w szpitalach w stanie ciężkim lub bardzo ciężkim, a część z nich jest w stanie krytycznym. Wszystkie osoby podróżujące autokarem były obywatelami Polski.
Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3, łączącej Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. W wypadku uczestniczył polski autokar, którym podróżowało 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Najnowszy bilans tragedii przedstawił na antenie TVN24 rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
– Niestety muszę potwierdzić, że 12 osób zmarło w wyniku tego wypadku. 7 osób przebywa w szpitalu w stanie ciężkim. Pozostałe osoby odniosły tylko lekkie obrażenia, więc one wychodzą, zaraz będą wychodziły, albo już wyszły ze szpitali – przekazał. Rzecznik MSZ potwierdził, że wszyscy pasażerowie i kierowcy znajdujący się w autokarze byli obywatelami Polski. Szczególnie niepokojący pozostaje stan siedmiu rannych.
– Miejmy nadzieję, że te 7 osób będzie w stanie wyjść ze szpitali, będą w stanie dojść do zdrowia, natomiast wiem, że wśród tych osób są też osoby w stanie krytycznym – powiedział Maciej Wewiór.
Polskie służby konsularne pozostają w kontakcie z węgierskimi służbami oraz placówkami medycznymi, do których przewieziono poszkodowanych. Na miejsce tragedii ma udać się również polski konsul. – Nasz konsul będzie dzisiaj też oczywiście na miejscu, w tej chwili jest w kontakcie ze służbami oraz szpitalami, w których nasi rodacy przebywają – poinformował rzecznik MSZ.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że autokar wracał do Polski. Maciej Wewiór przekazał również, że w wypadku nie uczestniczył żaden inny pojazd. Szczegółowe okoliczności i przyczyny tragedii będą wyjaśniane przez właściwe służby.
