Rosja ostro zareagowała na informacje o planach dotyczących produkcji w Polsce pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa stwierdziła, że zakłady w Europie wytwarzające broń dla Ukrainy mogą być traktowane przez Moskwę jako potencjalne cele wojskowe.
Niedawno wiceszef MON Cezary Tomczyk informował o rozmowach dotyczących stworzenia międzynarodowego konsorcjum zajmującego się produkcją pocisków do wyrzutni Patriot. Ważaną rolę odegrałaby w tym planie również Polska.
Nie trzeba było długo czekać na nerwową reakcję rzeczniczki rosyjskiego MSZ. Według Zacharowej takie działania oznaczają „bezpośrednie zaangażowanie w konflikt” i opóźniają zakończenie wojny.
„Fabryki broni w krajach europejskich, które produkują broń dla Ukrainy, stanowią potencjalne cele wojskowe dla Rosji i nie należy zakładać, że fabryki wojskowe poza terytorium Ukrainy, produkujące broń dla reżimu w Kijowie, będą bezpieczne. Każdy, kto tak uważa, jest w błędzie” – powiedziała Zacharowa.
„Kraje europejskie są bezpośrednio zaangażowane w konflikt ukraiński. Nie ograniczają się jedynie do udzielania pomocy. Otwierając fabryki zbrojeniowe i tworząc wspólne przedsięwzięcia, angażują się w niego w pełni. A to jedynie opóźnia rozwiązanie konfliktu, zamiast przybliżać, jak sądzą lub wyobrażają sobie niektóre siły w Europie” – dodała rzeczniczka rosyjskiego MSZ.
Wcześniej w podobnym tonie wypowiadał się Siergiej Ławrow.
Przeczytaj również:
- Ławrow grozi Polsce, jeśli ta zacznie produkować pociski do Patriotów „Mamy doktrynę wojskową”
- Rosja wprost zagroziła użyciem broni nuklearnej. Jest już odpowiedź NATO
- Szef NATO publicznie ostrzegł Putina. Padły mocne słowa
Źr. Interia
