Rosja zagroziła użyciem „całego swojego arsenału” w przypadku próby odizolowania obwodu królewieckiego przez państwa NATO. Kwatera Główna Sojuszu potwierdziła otrzymanie rosyjskiego dokumentu i przekazała Moskwie odpowiedź. – Stanowczo potępiamy groźby użycia siły, w tym wszelką nieodpowiedzialną retorykę nuklearną – oświadczyła rzeczniczka NATO Allison Hart.
Dokument został opublikowany przez rosyjską ambasadę w Brukseli. Moskwa oświadczyła w nim, że jest gotowa wykorzystać „cały swój arsenał” do obrony terytorium, jeżeli państwa NATO podejmą próbę odizolowania Królewca od pozostałej części Rosji. W kontekście wypowiedzi rosyjskich przedstawicieli oznacza to również groźbę sięgnięcia po broń jądrową.
NATO potwierdziło, że rosyjskie pismo dotarło do Kwatery Głównej i że Sojusz oficjalnie na nie odpowiedział. Hart nie ujawniła szczegółów odpowiedzi, ale jednoznacznie potępiła groźby użycia siły i nuklearną retorykę Moskwy. Rzeczniczka Sojuszu odniosła się również do działań hybrydowych przypisywanych Rosji. Jej zdaniem ich nasilanie nie zmieni polityki NATO wobec Ukrainy.
– Wykorzystywanie przez Rosję taktyk hybrydowych jest oznaką desperacji, ale nie powstrzyma nas przed dalszym wspieraniem Ukrainy – powiedziała Hart. Rosyjskie groźby pojawiają się w czasie zaostrzenia retoryki wokół Królewca. Ambasada Rosji w Londynie ostrzegła również, że ewentualne brytyjskie lub natowskie działania militarne przeciwko eksklawie spotkałyby się z odpowiedzią przy użyciu wszystkich dostępnych Moskwie środków, wprost wymieniając broń jądrową.
Warto jednak zaznaczyć kontekst: Rosja nie ogłosiła zamiaru przeprowadzenia ataku nuklearnego na Polskę czy NATO. Jej komunikat ma charakter warunkowej groźby odwetu w hipotetycznym scenariuszu działań NATO przeciwko Królewcowi. NATO odpowiedziało na tę retorykę potępieniem gróźb, nie informując jednocześnie o zmianie oceny bezpośredniego zagrożenia atakiem nuklearnym.
