Rosja zagroziła Litwie konsekwencjami w przypadku decyzji o budowie w tym kraju bazy NATO na Litwie lub próby rozmieszczenia tam broni jądrowej. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że to „krok w stronę eskalacji napięć”.
Pytanie o potencjalne powstanie bazy USA na Litwie padło podczas briefingu Pieskowa. Odpowiedział, że zabiegi na rzecz stałej bazy NATO na Litwie „nie mogą być traktowane inaczej niż krok w stronę eskalacja napięć, tak samo jak rozmieszczenie na terytorium sąsiedniego państwa broni jądrowej”.
„Jedno i drugie nie będzie sprzyjać stabilności i przewidywalności na kontynencie europejskim, a przeciwnie – będzie to oznaczać kolejną znaczącą eskalację napięć, nad czym ubolewamy” – powiedział rzecznik Władimira Putina.
„Rosja będzie oczywiście zmuszona podjąć wszelkie niezbędne środki w celu zagwarantowania własnego bezpieczeństwa” – oddał Pieskow.
We wtorek litewski Sejm wstępnie przyjął zmiany w konstytucji, które znoszą zakaz rozmieszczania na terytorium tego kraju broni masowego rażenia.
Niedawno również prezydent USA Donald Trump publicznie zabrał głos w tej sprawie. Nie wykluczył, że taka baza może rzeczywiście powstać na Litwie, choć nie padła żadna konkretna deklaracja.
Przeczytaj również:
- Trump naciskał na zmianę władzy w Polsce?
- Nawrocki nie spotka się z Putinem na G20 „Uznaję go za dyktatora”
- Rosja reaguje na plany Polski. Padły słowa o „potencjalnych celach wojskowych”
Źr. Polsat News
