Zełenski w najnowszym wywiadzie ponownie podkreślił, że Ukraina potrzebuje przynajmniej dwóch miesięcy całkowitego zawieszenia broni, aby przygotować bezpieczne i uczciwe głosowanie. Zwrócił uwagę, że wybory w warunkach wojennych wiążą się z ogromnymi zagrożeniami, a możliwość oddania głosu muszą mieć również ukraińscy żołnierze walczący na froncie.
W rozmowie z NBC został zapytany, czy wystartuje w kolejnych wyborach prezydenckich, jeśli Ukraina zorganizuje głosowanie przed zakończeniem wojny. Odpowiedział jednoznacznie: jeśli wybory odbędą się w czasie konfliktu, będzie kandydował. Ukraiński przywódca stawia jednak konkretny warunek: Rosja musi zgodzić się na co najmniej 60 dni całkowitego zawieszenia broni.
„Jeśli to będzie w czasie wojny, oczywiście. To moja odpowiedzialność, ponieważ muszę bronić mojego kraju od początku do końca tej wojny” – powiedział ukraiński prezydent.
Zełenski zaznaczył jednocześnie, że przeprowadzenie wyborów wymagałoby zmian prawnych oraz przygotowania odpowiedniej infrastruktury bezpieczeństwa. Według niego w normalnych warunkach Ukraina potrzebowałaby sześciu miesięcy od zakończenia wojny, by przygotować głosowanie. Ukraiński prezydent odrzucił też zarzuty, że celowo unika wyborów, aby utrzymać władzę. Podkreślił, że o tym, kto będzie rządził krajem, powinni zdecydować obywatele Ukrainy.
Deklaracja Zełenskiego pojawia się po kolejnych krytycznych wypowiedziach Donalda Trumpa. Prezydent USA stwierdził, że Ukraina powinna wybrać nowego przywódcę, który będzie w stanie zawrzeć porozumienie kończące wojnę z Rosją. Trump krytykował również ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, a jego stanowisko w sprawie sankcji na rosyjskie paliwa wywołało napięcia w relacjach z Kijowem.
Zełenski odpowiedział, że decyzja o wyborze prezydenta należy do Ukraińców, a nie do przywódców innych państw. Zaznaczył również, że Rosja nie może wykorzystywać kwestii wyborów jako narzędzia nacisku na Ukrainę.
Moskwa nie zaakceptowała propozycji 60-dniowego zawieszenia broni. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja chce całościowego porozumienia pokojowego, a nie krótkiego rozejmu służącego przeprowadzeniu wyborów.
Czytaj także:
